Turniej ATP w Stuttgarcie wygrywa Ben Shelton. Kto poległ w wielkim finale

Turniej ATP w Stuttgarcie zakończył się triumfem Bena Sheltona na trawiastych kortach. Ten prestiżowy turniej ATP w Stuttgarcie przyniósł bardzo zacięte starcie dwóch amerykańskich zawodników. Zwycięzca musiał wykazać się dużą determinacją, aby sięgnąć po puchar.

Turniej ATP w Stuttgarcie.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Drewniana rakieta tenisowa i piłka leżące na trawiastej nawierzchni kortu obok siatki.

Amerykański finał na kortach w Niemczech

Ben Shelton wygrał tenisowy turniej na trawiastych kortach w Stuttgarcie. W decydującym spotkaniu pokonał Taylora Fritza wynikiem 6:4, 2:6, 6:4. Zwycięzca był w tych zmaganiach najwyżej rozstawionym zawodnikiem. Z kolei jego rodak przystępował do rywalizacji z numerem drugim. Fritz bronił w tej imprezie tytułu wywalczonego w poprzedniej edycji.

Mający 23 lata Shelton zajmuje obecnie piąte miejsce w światowym rankingu. Triumf w Niemczech to jego pierwsze w karierze zwycięstwo na nawierzchni trawiastej. Łącznie wywalczył już szóste trofeum w profesjonalnych startach. Jest to jednocześnie jego trzeci wygrany turniej w bieżącym roku. Na swoim koncie amerykański tenisista posiada również dwa przegrane finały.

Jak wyglądała droga do wielkiego zwycięstwa

Finałowe starcie było czwartym bezpośrednim pojedynkiem obu amerykańskich tenisistów. Dziewiąty na liście ATP Taylor Fritz po raz kolejny musiał uznać wyższość swojego rodaka. Ben Shelton odniósł trzecie zwycięstwo w historii ich spotkań. Była to zarazem trzecia z rzędu wygrana wyżej notowanego gracza nad tym rywalem. Rozstrzygnięcie finału potwierdziło bardzo dobrą dyspozycję turniejowej jedynki.

Dzień przed finałem triumfator musiał rozegrać w Stuttgarcie aż dwa spotkania. Powodem takiej sytuacji były opady deszczu, które uniemożliwiły dokończenie piątkowego ćwierćfinału. Shelton pokonał najpierw Japończyka Sho Shimabukuro, a następnie wygrał półfinał z Czechem Jirim Lehecką. Ten drugi rywal był rozstawiony w drabince z numerem czwartym. Oba te sobotnie pojedynki przyszły zwycięzca rozstrzygnął na swoją korzyść w trzech setach.