Trener Widzewa: Zbyt długo czekamy na zwycięstwo. Czy zła passa w Ekstraklasie wreszcie się skończy?

Mateusz Stolarski, trener Widzewa Łódź, nie kryje niezadowolenia z faktu, że jego zespół od blisko dwóch miesięcy nie odniósł zwycięstwa w Ekstraklasie. Widzewiacy spróbują przełamać tę niechlubną passę w sobotnim spotkaniu w Katowicach przeciwko miejscowemu GKS-owi, który ostatnio zaliczył kilka potknięć.

Trener Mateusz Stolarski stoi tyłem na murawie podczas meczu Widzewa. O szansach na wygraną w Ekstraklasie przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna w czarnej kurtce z rękami na biodrach stoi tyłem na skraju boiska piłkarskiego.

Długa seria bez wygranej w Ekstraklasie

Widzew Łódź w bieżącym sezonie Ekstraklasy rozczarowuje kibiców. Zespół zanotował zaledwie jedno zwycięstwo, pokonując we wrześniu Jagiellonię Białystok (2:0). Od tego czasu drużyna nie zdołała wygrać, a dwa ostatnie mecze domowe zakończyły się remisami z Wisłą Kraków (0:0) oraz Górnikiem Zabrze (1:1).

Łodzianie zajmują obecnie 14. miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów. Trener Mateusz Stolarski zwraca uwagę, że choć remis z mocnym rywalem mógłby być cenny w innej sytuacji, to przedłużająca się seria bez wygranej jest traktowana przez wszystkich jako porażka.

„Gdyby nie położenie, w jakim się znajdujemy, ten remis z Górnikiem, który jest w dobrej formie i przyjechał jako lider, nie byłby złym wynikiem. Zbyt długo jednak wszyscy czekamy na zwycięstwo, dlatego wielu z nas potraktowało to jak porażkę” - przyznał szkoleniowiec Widzewa na piątkowej konferencji prasowej.

Jakie są szanse Widzewa w Katowicach?

Sztab szkoleniowy intensywnie pracuje nad wyjściem z kryzysu, kładąc nacisk na skuteczność i mądre zarządzanie wynikiem podczas meczu. Stolarski podkreśla, że utrzymanie prowadzenia do końcowego gwizdka było jednym z głównych tematów rozmów w drużynie przed wyjazdem do Katowic.

Sobotni rywal łodzian, GKS Katowice, to drużyna bezkompromisowa, która w tym sezonie jeszcze nie zremisowała. Mimo atutu własnego boiska, katowiczanie przegrali trzy ostatnie mecze, co daje Widzewowi nadzieję na wykorzystanie słabszego momentu przeciwnika.

„Musimy dalej pracować nad grą z piłką i znaleźć lepsze rozwiązania przy finalizacji. Poza kwestiami taktycznymi bardzo ważne jest zarządzanie meczem, kiedy prowadzimy. Jeżeli myślimy o zwycięstwie, to musimy być mądrzy i nie wypuszczać korzystnego wyniku z rąk. To był jeden z głównych tematów rozmów w tym tygodniu. Musimy w końcu wygrać, stworzyć zespół, który jest w stanie regularnie lub przynajmniej zdecydowanie częściej punktować »za trzy«” - przekonywał.

„Nie czarujmy się, Widzew musi wykonać w środku dużo pracy nad budową fundamentów, a nie patrzeć w górę tabeli” - dodał Stolarski, mówiąc o obecnej sytuacji w tabeli.

„GKS na pewno będzie chciał zwyciężyć. Zwłaszcza grając u siebie, bo od momentu oddania stadionu przy Nowej Bukowej punktuje bardzo dobrze. To zespół, który stawiany jest jako przykład budowania drużyny, bo jest powtarzalny, oparty na Polakach, którzy rozumieją, czym jest GKS. Czeka nas spotkanie z bardzo ułożoną i zintegrowaną drużyną. To jest przede wszystkim siła »Gieksy«, a dla nas to idealny moment na pokazanie naszej drużynowości, zawziętości i poświęcenia” - podkreślił Stolarski.

„Na pewno GKS jest podrażniony, szczególnie tą porażką w Pucharze Polski. Mocno liczył na grę o to trofeum, więc będzie miał dobry argument do rehabilitacji przed własną publicznością. Powinniśmy jednak spróbować wykorzystać to, że Katowice nie są w dobrym momencie, a do tego mają duże nawarstwienie spotkań w tym miesiącu” - dodał trener Widzewa.

Sytuacja kadrowa przed ważnym starciem

W spotkaniu nie weźmie udziału Mariusz Fornalczyk, który zmaga się z kontuzją mięśniową. Jego brak to jedyne osłabienie kadrowe łodzian, co oznacza, że do dyspozycji trenera powraca Hiszpan Mario Garcia.

Mecz w ramach 13. kolejki Ekstraklasy pomiędzy GKS-em Katowice a Widzewem Łódź zaplanowano na sobotę, z pierwszym gwizdkiem o godzinie 20:15. Będzie to kluczowy test dla obu drużyn, szukających cennych punktów i przełamania w ligowych zmaganiach.

 

ROLKI