Spis treści
Początki Lewandowskiego w USA
Robert Lewandowski ma za sobą drugie spotkanie w barwach Chicago Fire. Mecz, w którym Polak pojawił się na murawie od 46. minuty, nie przyniósł mu pierwszej bramki w nowym klubie, a jego drużyna uległa New York City 1:3. Kapitan reprezentacji Polski nie był w stanie zmienić obrazu gry słabo prezentującego się zespołu, ponownie zmagając się z problemem braku dobrych podań od kolegów.
Frankowski przypomina o sobie
Słabszy start napastnika za oceanem stał się pretekstem do komentarza dla Tomasza Frankowskiego. Były reprezentant kraju, a obecnie polityk Platformy Obywatelskiej, w 2008 roku sam występował w drużynie z Chicago. Wówczas w swoim drugim występie zdobył dublet, jednak na tym jego strzelecki dorobek w MLS się zakończył. Konflikt ze szkoleniowcem sprawił, że stracił miejsce w składzie, a rok później wrócił do Polski, dołączając do Jagiellonii Białystok.
"W sumie nikt nie pyta ale ja po dwóch meczach w Chicago Fire miałem już 2 gole w MLS a Robert wciąż 0" - napisał na platformie X Tomasz Frankowski.
Kibice odpowiadają byłemu reprezentantowi
Złośliwy wpis Frankowskiego na platformie X wywołał lawinę komentarzy ze strony fanów, którzy natychmiast stanęli po stronie Roberta Lewandowskiego.
"Tomek, a ile goli strzeliłeś dla Barcelony czy Bayernu?" - zapytał retorycznie jeden z nich.
"A w Barcelonie byłeś tylko na wakacjach i to za diety europoselskie" - skomentował złośliwie inny.
"I na tych dwóch golach skończyłeś swój strzelecki popis" - zauważył kolejny.
"Dość prowokacyjny wpis, zalecałbym ostrożność, ponieważ dość łatwo dodać tu kilka szczegółów z Twojej karierki w MLS i mogą być potrzebne antydepresanty" - zakpił następny fan.