Tajemnicza śmierć w luksusowym hotelu. Ciało 31-letniego rugbysty znaleziono pod prysznicem

2026-10-16 19:47

Środowisko rugby jest w szoku po tragicznej śmierci Hyrona Andrewsa. 31-letni zawodnik z Republiki Południowej Afryki zmarł w przeddzień ważnego spotkania w Pucharze Mistrzów przeciwko La Rochelle. Jego ciało znaleziono na francuskiej wyspie Île de Ré w hotelu, w którym przebywała drużyna Lions.

Rugbysta Hyron Andrews z piłką w rękach podczas meczu. O jego tragicznej śmierci przeczytasz na portalu Eska.
Autor: EN/ East News

Tragedia na wyspie Île de Ré. Hyron Andrews znaleziony w strefie spa

Jak podają światowe serwisy informacyjne, między innymi BBC, The Telegraph oraz ESPN, do makabrycznego odkrycia doszło w hotelu Atalante. Hyron Andrews został odnaleziony w zablokowanej od środka kabinie prysznicowej na terenie strefy spa. Służby ratunkowe pojawiły się na miejscu w okolicach godziny 10:00. Medycy rozpoznali zatrzymanie oddechu oraz akcji serca. Chociaż natychmiast podjęto czynności ratunkowe, życia 31-latka nie udało się uratować i zmarł on przed przybyciem do szpitala.

Komunikat wydany przez południowoafrykańską federację rugby wskazuje, że do śmierci doszło wskutek nieszczęśliwego upadku. Śledztwo w tej sprawie prowadzi francuska prokuratura. Jak dotąd śledczy wykluczają udział osób trzecich, ponieważ na ciele sportowca nie ujawniono żadnych obrażeń mogących świadczyć o ataku. Dokładne przyczyny zgonu ma wyjaśnić zlecona przez śledczych autopsja.

Urodzony latem 1995 roku Hyron Andrews zaledwie kilka miesięcy wcześniej wrócił do ojczyzny po występach w Anglii, zasilając szeregi ekipy Lions. W żałobie pogrążyła się jego najbliższa rodzina – żona Maighlin oraz dwójka dzieci: Hendrix i Emerson.

Władze i zawodnicy klubu Lions podjęli decyzję o przystąpieniu do rywalizacji z La Rochelle, by w ten sposób oddać hołd zmarłemu koledze. Dodatkowo organizatorzy Pucharu Mistrzów oraz Challenge Cup zdecydowali, że każde spotkanie w tych rozgrywkach poprzedzi symboliczna minuta ciszy. Wyrazy współczucia dla rodziny Andrewsa opublikowały również władze jego byłego i obecnego klubu.

- Mamy złamane serca po odejściu Hyrona. Był nie tylko utalentowanym rugbistą, ale także cenionym członkiem naszej rodziny Lions - podkreślił dyrektor generalny klubu Rudolf Straeuli, kierując słowa wsparcia do pogrążonej w żałobie żony sportowca oraz ich dwóch synów.

ROLKI