Raków Częstochowa zdołał wywalczyć sobie przepustkę do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Drugie starcie obu drużyn w Szwecji przyniosło dodatkowe emocje jeszcze zanim sędzia zagwizdał po raz pierwszy. Miejscowi fani przygotowali specyficzną oprawę, która miała wyprowadzić Polaków z równowagi.
Na sektorze zajmowanym przez sympatyków gospodarzy rozciągnięto ogromny baner z hasłem: „Jeszcze Polska nie zginęła? Zobaczymy”. Ten bezpośredni atak w polski hymn państwowy miał podciąć skrzydła gościom i zdeprymować piłkarzy z Częstochowy.
Ostatecznie to jednak zawodnicy z Polski schodzili z murawy w lepszych nastrojach. Podopieczni Dawida Kroczka strzelili gola tuż przed zejściem do szatni na przerwę, a na listę strzelców wpisał się Stratos Svarnas. Sytuacja Szwedów skomplikowała się jeszcze bardziej w 54. minucie, kiedy z boiska z czerwoną kartką, będącą konsekwencją dwóch żółtych, wyleciał Amin Boudri.
Szwedzi próbowali odrobić straty, ale polska defensywa zagrała bezbłędnie. Drużyna z Ekstraklasy utrzymała skromne prowadzenie 1:0 do ostatniego gwizdka, co dało jej awans do kolejnej fazy walki o Ligę Konferencji.
W następnej fazie przeciwnikiem polskiej drużyny będzie wygrany z pary Hajduk Split – Żalgiris Wilno. Zdecydowanym faworytem tego starcia jest ekipa z Chorwacji, która w pierwszym spotkaniu rozbiła rywali aż 5:2. Decydujące mecze o fazę grupową odbędą się 20 i 27 sierpnia.