Historyczna porażka na MŚ 2026
Podczas gdy Szwedzi świętowali Midtsommar, ich reprezentacja rozgrywała drugi mecz na mistrzostwach świata w piłce nożnej w Stanach Zjednoczonych. Szwecja przegrała z Holandią 1:5, co tamtejsze media uznały za absolutną katastrofę. Dziennikarze użyli mocnych słów, opisując drużynę narodową jako "zdemolowaną" i "wbitą w trawę".
To najwyższa przegrana szwedzkiej reprezentacji na mundialu od 76 lat. W 1950 roku, podczas turnieju w Brazylii, ekipa ze Skandynawii uległa gospodarzom 1:7. Mecz w Houston został uznany przez stację SVT za "lodowaty prysznic" dla sparaliżowanej szwedzkiej drużyny.
"Po każdej traconej bramce słychać było jęk całego narodu zebranego na placach, w ogrodach, pubach i na plażach przy ogniskach. Wraz z upływem czasu trwała pogłębiająca się tragedia narodowa, która przejdzie do naszej piłkarskiej historii"
"Zostaliśmy upokorzeni i pożarci przez bezwzględnych, pokazowo wręcz grających Holendrów"
Czy Szwecja awansuje do 1/16 finału?
Mimo klęski z Holandią statystyki wciąż przemawiają na korzyść zespołu "Trzech Koron". Szanse Szwecji na awans do kolejnej fazy turnieju wynoszą 89 procent. Wynika to z faktu, że w swoim pierwszym meczu na MŚ 2026 Szwedzi pokonali Tunezję również w stosunku 5:1.
O ostatecznym układzie w grupie zadecyduje trzecie spotkanie. Ostatni mecz grupowy Szwecja rozegra 26 czerwca w Dallas, a jej przeciwnikiem będzie Japonia. Gazeta "Aftonbladet" podkreśla, że choć to kluczowe starcie, trudno o pozytywne nastawienie po klęsce w Houston.
"To była historyczna i publiczna kaźń naszej reprezentacji, która została zjedzona żywcem i na oczach całego świata ośmieszona"
"W pierwszym meczu zmiażdżyliśmy Tunezję 5:1, lecz teraz Holendrzy zaaplikowali nam dokładnie to samo lekarstwo . To najwyższa porażka Szwecji w mistrzostwach świata od 76 lat, kiedy w 1950 roku w Brazylii uległa gospodarzom 1:7"