Liga Narodów siatkarek to pasmo sukcesów Polek. Kto sprawił największą niespodziankę

Polska reprezentacja w Lidze Narodów siatkarek notuje kolejne zwycięstwo i znacznie zbliża się do finałowego etapu rozgrywek. Nasze zawodniczki w Lidze Narodów siatkarek w doskonałym stylu pokonały reprezentację Holandii. Tymczasem na innych parkietach doszło do bardzo zaskakujących rozstrzygnięć.

Siatkarki podczas meczu, wykonujące blok nad siatką, z widoczną piłką w powietrzu. Dynamiczne ujęcie podkreśla intensywność rozgrywek Ligi Narodów, o których przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce siatkarek wyciągnięte do bloku nad siatką w stronę żółto-niebieskiej piłki podczas meczu.

Szóste zwycięstwo Polek pod wodzą Lavariniego

Polskie siatkarki pokonały Holandię 3:1, zapisując na swoim koncie szóstą wygraną w obecnych rozgrywkach. Zespół prowadzony przez trenera Stefano Lavariniego ma po siedmiu meczach znakomity bilans punktowy. Jedyną porażkę biało-czerwone poniosły podczas inauguracyjnego turnieju w chińskim Nankin, ulegając gospodyniom 1:3. Nasze reprezentantki w trzech ostatnich edycjach zdobywały brązowe medale, a teraz wyraźnie zmierzają po kolejny sportowy sukces.

Obecne wyniki sprawiają, że awans do turnieju finałowego zmagań na arenie międzynarodowej jest niezwykle blisko. Zmagania najlepszych drużyn odbędą się w Makau w dniach 22-26 lipca bieżącego roku. O medale powalczy siedem najwyżej sklasyfikowanych zespołów fazy zasadniczej oraz reprezentacja Chin jako gospodarz. Drugi turniej kwalifikacyjny w tajlandzkim Bangkoku Polki zakończą w niedzielę meczem z Kanadą, który rozpocznie się o godzinie 12:00.

Z kim przegrały aktualne mistrzynie olimpijskie?

W spotkaniu rozgrywanym w filipińskim Pasig City doszło do bardzo dużej i nieoczekiwanej sensacji. Niepokonana wcześniej Japonia uległa 1:3 reprezentacji Dominikany, która przed tym starciem zamykała turniejową tabelę. Dla zespołu z Karaibów był to dopiero pierwszy triumf w bieżącej edycji siatkarskich rozgrywek. Azjatki z kolei po raz pierwszy schodziły z boiska jako drużyna pokonana.

Drugą porażkę zanotowały reprezentantki Włoch, które są triumfatorkami dwóch ostatnich edycji cyklu oraz aktualnymi mistrzyniami świata i olimpijskimi. Drużyna Julio Velasco niespodziewanie gładko przegrała 0:3 ze Stanami Zjednoczonymi. Włoszki postawiły trudne warunki tylko w inauguracyjnym secie, w którym miały nawet piłkę setową. Kluczowe punkty dla USA zdobyła Stephanie Semedy, kończąc mecz z dorobkiem dwunastu punktów, podczas gdy dla pokonanych najwięcej oczek (13) zdobyła Merit Chinenyenwa Adigwe.