Zaskakujący powrót Stefana Horngachera do polskiej kadry narodowej
Austriacki szkoleniowiec to współtwórca wielkich triumfów Biało-czerwonych w latach 2016-2019, kiedy pełnił funkcję głównego trenera. W tamtym czasie nasza reprezentacja sięgnęła po drużynowe mistrzostwo globu, Kamil Stoch wywalczył złoto na igrzyskach olimpijskich, a Dawid Kubacki stanął na najwyższym stopniu podium mistrzostw świata. Następnie Stefan Horngacher przejął stery w reprezentacji Niemiec. Teraz, po siedmiu długich latach, wraca do naszego kraju. W poniedziałek opublikowano oficjalny komunikat Polskiego Związku Narciarskiego, dokładnie określający charakter nowej posady Austriaka.
Niespodziewane słowa polskiego medalisty olimpijskiego. Kacper Tomasiak się waha?!
Zdjęcia: Adam Małysz, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek na spotkaniu z Karolem Nawrockim
"W ostatnich tygodniach prowadzone były intensywne negocjacje pomiędzy Polskim Związkiem Narciarskim a austriackim szkoleniowcem. Ich efektem jest wypracowanie spójnych ram organizacyjnych współpracy, obejmujących precyzyjny podział kompetencji, jasno określony zakres odpowiedzialności oraz długofalową wizję funkcjonowania systemu szkolenia."
Austriacki szkoleniowiec rozpoczął już swoje obowiązki w Polsce jako koordynator systemu szkoleniowego, działając w ścisłym porozumieniu z trenerami kadr narodowych. Wypracowany model pracy opiera się na wyraźnym podziale ról, konkretnych kompetencjach oraz mierzalnych celach sportowych. Do zatrudnienia nowego koordynatora błyskawicznie odniósł się główny trener reprezentacji, Maciej Maciusiak.
Maciej Maciusiak tłumaczy prawdziwą rolę Stefana Horngachera
Główny szkoleniowiec polskich skoczków ujawnił dodatkowe informacje dotyczące faktycznych obowiązków Austriaka. Trener pokłada ogromne nadzieje w tej kooperacji i rzuca na nią zupełnie nowe światło. - Stefan nie chce być dyrektorem sportowym, choć wszyscy przypisują mu właśnie taką rolę. Będzie po prostu trenerem, który będzie doradzał wszystkim naszym kadrom. Będzie takim łącznikiem pomiędzy wszystkimi grupami. Na pewno to będzie powiew świeżości, ale również zapewni nam dostęp do nowinek technicznych, co bardzo nam ułatwi pracę przy testowaniu sprzętu. To osoba, której potrzebowaliśmy - mówił Maciusiak w rozmowie z Interią.
"Oczywiście, że chciałem, żeby Stefan do nas przyszedł. Zdaję sobie sprawę z tego, że to jest trener z bardzo dużym doświadczeniem i wielkimi sukcesami. Może nam naprawdę bardzo pomóc. Zwłaszcza w kwestiach sprzętowych. Poza tym jest znakomitym człowiekiem, chętnym do współpracy"
W taki sposób polski trener stanowczo podkreślił swoje nastawienie. Jego przekaz jasno wskazuje, że relacje na linii Maciusiak-Horngacher opierają się na wzajemnym szacunku i nie ma mowy o jakichkolwiek wewnętrznych konfliktach. Czas ostatecznie zweryfikuje, jak te ambitne założenia sprawdzą się w codziennej pracy szkoleniowej i na skoczniach całego świata.