Koniec wielkiej kariery w Bazylei
Stan Wawrinka pożegnał się z profesjonalnym tenisem podczas turnieju ATP 500 w Bazylei. Szwajcar uległ czeskiemu tenisiście Jiriemu Lehecce 5:7, 6:7 (2-7) w pierwszej rundzie zawodów. Były trzeci zawodnik światowego rankingu zamyka ważny rozdział w historii dyscypliny w wieku 41 lat.
Podczas swojej kariery zawodnik z Lozanny wywalczył 16 tytułów singlowych. Największe sukcesy osiągnął wygrywając Australian Open (2014), French Open (2015) oraz US Open (2016). Zdobył również złoty medal igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2008 roku w deblu, grając w parze z Rogerem Federerem, a w 2014 roku triumfował w Pucharze Davisa.
Jakim rywalem był Stan Wawrinka?
Wawrinka zapisał się w historii jako jeden z nielicznych graczy potrafiących rywalizować z największymi gwiazdami. Obok Andy'ego Murraya to on najskuteczniej przełamywał dominację wielkiej trójki: Federera, Nadala i Djokovicia. Jest jednym z trzech zawodników, którym udało się pokonać tę czwórkę podczas turniejów wielkoszlemowych.
Po serii poważnych kontuzji i operacjach obu nóg, jego ostatnim turniejowym zwycięstwem pozostaje to z Genewy z 2017 roku. Mimo kłopotów zdrowotnych, po ukończeniu 40 lat zdołał wygrać 12 spotkań w głównym cyklu ATP, ustanawiając tym samym rekord rozgrywek trwających od 1990 roku. Szwajcar dołączył do Kei Nishikoriego i Gaela Monfilsa, którzy również niedawno zdecydowali się na zakończenie startów.
„Miałem szczęście, że mogłem grać u ich boku, rywalizować z nimi i od czasu do czasu z nimi wygrywać” – zauważył w wywiadzie dla AFP w 2024 roku.