Udany początek gospodarzy
Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod wyraźne dyktando drużyny z Dolnego Śląska. Zawodnicy Śląska Wrocław skutecznie budowali swoją przewagę punktową, dominując na parkiecie w pierwszych dwóch kwartach. Wyniki 27:17 oraz 30:24 w pierwszej i drugiej odsłonie meczu wyraźnie pokazały determinację wrocławskiego zespołu.
Zespół gości miał początkowo duże trudności z powstrzymaniem ofensywnych akcji przeciwnika. Defensywa z Torunia nie potrafiła znaleźć skutecznej recepty na szybkie ataki, co zaowocowało wysokim prowadzeniem wrocławian do przerwy. Zbudowana w ten sposób znaczna zaliczka okazała się ostatecznie kluczowa dla całego rozstrzygnięcia tego koszykarskiego pojedynku.
Pościg torunian w drugiej połowie
Po zmianie stron obraz gry uległ znacznej zmianie, a inicjatywę niespodziewanie przejęli przyjezdni. Zawodnicy Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń zdecydowanie poprawili swoją organizację w obronie, wygrywając trzecią kwartę 16:13, a decydującą czwartą 19:11. Mimo ambitnej pogoni w końcówce nie zdołali jednak odrobić wszystkich strat z pierwszej połowy spotkania.
Mecz zakończył się ostatecznym wynikiem 81:76 dla drużyny z Wrocławia. Najwięcej punktów dla zwycięskiego zespołu zdobył bardzo dobrze dysponowany Devin Robinson, zapisując na swoim koncie 17 oczek. Wśród przegranych najlepiej punktującym graczem był z kolei Luka Sakota, który również zanotował solidny dorobek wynoszący 17 punktów.