Spis treści
Górnik Zabrze i Wieczysta Kraków na boisku
Mecz odbył się przy udziale 27 867 widzów na stadionie w Zabrzu. Przed rozpoczęciem spotkania uczczono minutą ciszy pamięć ofiar sobotniej strzelaniny na krakowskim Rynku Głównym. Sędzią głównym zawodów był Wojciech Myć z Włodawy. Górnik Zabrze, wicelider tabeli, zmierzył się z Wieczystą Kraków, zamykającą stawkę ligową.
Goście przyjechali na spotkanie po serii czterech porażek z rzędu w lidze. Od początku meczu Wieczysta została zepchnięta do defensywy przez piłkarzy z Zabrza. Bramkarz krakowskiej drużyny, Mateusz Kochalski, obronił trzy groźne strzały Maksyma Chłania. W 21. minucie napastnik gospodarzy Erik Prekop nie wykorzystał stuprocentowej okazji, pudłując z czterech metrów do pustej bramki.
Bramki w pierwszej połowie
Mimo przewagi zespołu trenera Michala Gasparika, to goście jako pierwsi zdobyli gola. W 31. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Lucas Piazon, a piłka po rykoszecie od Maximiliana Dietza wpadła do siatki. Prowadzenie Wieczystej trwało jednak krótko, gdyż gospodarze zdołali błyskawicznie odpowiedzieć na utratę bramki.
Już w 33. minucie wyrównującego gola dla Górnika strzelił Ondrej Zmrzly. Maksym Chłań dokładnie dograł piłkę spod końcowej linii boiska, a Zmrzly pewnym strzałem nie dał szans Kochalskiemu. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się wynikiem 1:1, pomimo dominacji zabrzan na placu gry.
Rozstrzygnięcie w końcówce
Druga połowa rozpoczęła się od odważniejszej gry Wieczystej, z której jednak nie wynikało zagrożenie dla bramki Górnika. Po dokonaniu zmian przez trenera Gasparika, gospodarze ponownie przejęli inicjatywę na boisku. Mateusz Kochalski dwoił się i troił w bramce, broniąc uderzenie Paulo Bernardo oraz wygrywając sytuację sam na sam z Chłaniem.
W 69. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji z udziałem Lisandro Semedo, któremu sędzia początkowo pokazał czerwoną kartkę, by po chwili anulować decyzję. W 90. minucie rzut wolny dla Górnika w fantastyczny sposób wykorzystał Erik Janża. Piłka po strzale kapitana zespołu z Zabrza odbiła się od słupka i wpadła do bramki, zapewniając komplet punktów gospodarzom.