Tymczasowy trener Toni Golem zadowolony
Mecz z Piastem poprowadził Toni Golem, który przejął stery w zespole po zwolnieniu Ante Simundzy. Mimo że nie udało się wygrać, Chorwat chwalił postawę swoich zawodników. Wrocławianie zremisowali u siebie 0:0 z Piastem Gliwice.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na determinację drużyny. Dobra organizacja i walka do samego końca to elementy, z których tymczasowy trener był szczególnie dumny. Podkreślił, że remis 0:0 jest w ich sytuacji lepszy niż 3:3.
"Chcieliśmy wygrać, ale jak nie możesz wygrać, nie przegraj. Jestem zadowolony, bo uważam, że zagraliśmy dobry mecz. Nie traciliśmy głowy, chcieliśmy biegać i walczyć. Byliśmy dobrze zorganizowani. Piast to groźny zespół, który ma dużo jakości. Mieli swoje sytuacje, ale my też mieliśmy i przy lepszym rozegraniu akcji, mogliśmy zdobyć gola. Naprawdę widzę dużo plus w naszej postawie. Uważam, że w naszej sytuacji lepszy remis 0:0 niż 3:3. Dopisujemy punkt i zobaczymy, co dalej" – dodał.
Zmarnowany rzut karny i przyszłość trenera
Początek meczu przyniósł szansę dla gospodarzy, kiedy to podyktowano rzut karny. Przemysław Banaszak strzelił jednak niecelnie, a bramkarz Piasta, Domen Gril, pewnie złapał piłkę. Toni Golem skwitował sytuację krótko, mówiąc, że takie rzeczy się w piłce nożnej zdarzają.
W najbliższym czasie ma się wyjaśnić kwestia przyszłości szkoleniowca Śląska Wrocław. Toni Golem nie ustalił jeszcze z prezesem Remigiuszem Jezierskim konkretnego terminu podjęcia decyzji dotyczącej funkcji pierwszego trenera zespołu.
"Było kilku zawodników wyznaczonych do karnego. Pierwszy był Przemek. Czuł się dobrze, wziął odpowiedzialność… Takie rzeczy się zdarzają i nikt do nikogo nie ma pretensji" – krótko skomentował Golem.
"Teraz jadę do domu. Później wracam i zobaczymy, czy się pożegnać, czy pracować dalej" – krótko skomentował.
"Cytując gliwickiego klasyka Jakuba Czerwińskiego: remis, to remis i nie ma co komentować. Wynik 0:0 zawsze się źle kojarzy: nudy, nudy, nudy. Ale moim zdaniem wcale tak nie było. Patrząc na nasze standardy, oczekujemy od siebie więcej, ale musimy brać kontekst tego meczu i odsunięcie trenera w Śląsku. Struktura gry Śląska była podobna, ale nastawienie już inne. Kluczowy moment dla nas to była sytuacja, którą miał Ntamack i został zablokowany, co pokazuje, że Śląsk walczył dzisiaj do końca. Trudno nie docenić obroniony rzut karny. To był ważny moment tego spotkania. Teraz mamy czas na odpoczynek i później ostatnie cztery kolejki w tym roku" – podsumował opiekun Piasta.