Grand Prix Brazylii z karami dla faworytów. Kto ruszy z końca stawki?

Niedzielny wyścig o Grand Prix Brazylii rozpocznie się od dużych przetasowań na polach startowych. Kary nałożone przez sędziów dotknęły czołowych kierowców, przez co walka o Grand Prix Brazylii zyska nieoczekiwany przebieg. Najpoważniejsze konsekwencje poniesie reprezentant zespołu Red Bull.

Bolidy Formuły 1 w alei serwisowej. O karach dla kierowców przed Grand Prix Brazylii przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Szereg bolidów Formuły 1 w alei serwisowej widziany od tyłu.

Surowe kary nałożone na czołowych kierowców

Holender Max Verstappen z zespołu Red Bull rozpocznie niedzielny wyścig na torze w Sao Paulo z ostatniej pozycji. Z kolei Brytyjczyk Lewis Hamilton oraz Monakijczyk Charles Leclerc, reprezentujący barwy Ferrari, zostaną cofnięci na starcie o 10 miejsc. Informacja o decyzji sędziów została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej mistrzostw świata Formuły 1.

Sankcje nałożone na zawodników są efektem przekroczenia dopuszczalnego limitu wymian jednostki napędowej lub jej poszczególnych elementów. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, podobne konsekwencje regulaminowe spotkają również Meksykanina Sergio Pereza z ekipy Cadillac oraz Brytyjczyka George'a Russella, startującego w zespole Mercedes.

Kwalifikacje bez wpływu na sytuację Verstappena

Kwalifikacje decydujące o układzie na polach startowych zostały zaplanowane na godzinę 19:00 czasu polskiego. Przepisy stanowią jednak, że Max Verstappen będzie musiał ruszać z ostatniego miejsca, nawet jeżeli podczas tej sesji zdoła uzyskać najlepszy czas pojedynczego okrążenia.

Niedzielny wyścig w Brazylii to dwudziesta z dwudziestu trzech zaplanowanych rund obecnego sezonu mistrzostw świata. Walka o najważniejsze trofeum w tym roku jest już rozstrzygnięta, ponieważ tytuł mistrzowski wcześniej zapewnił sobie Włoch Andrea Kimi Antonelli, reprezentujący zespół Mercedes.

 

ROLKI