Ante Simundza traci stanowisko w klubie
Włodarze klubu z Dolnego Śląska oficjalnie poinformowali o zmianie na ławce trenerskiej. Zdecydowano, że Ante Simundza przestał pełnić obowiązki pierwszego szkoleniowca drużyny. Zmiana ta nastąpiła bezpośrednio po poniedziałkowej porażce wyjazdowej z Radomiakiem Radom. Spotkanie zakończyło się przegraną wrocławian 1:3, choć do przerwy utrzymywał się wynik remisowy 1:1. Działacze uznali, że konieczny jest natychmiastowy wstrząs w szatni.
Słoweniec pracował we Wrocławiu od niemal dwóch lat. Przejął zespół w momencie, gdy ten rozpaczliwie bronił się przed spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Wtedy nie udało się utrzymać w ekstraklasie, ale trener pozostał na swoim stanowisku. Sam szkoleniowiec tłumaczył tę decyzję chęcią dokończenia niespełnionej misji sportowej. Rok później świętował z drużyną szybki powrót do polskiej elity piłkarskiej.
„Informujemy, że Ante Simundza przestał pełnić obowiązki pierwszego trenera Śląska Wrocław” – przekazał w specjalnym komunikacie klub z Dolnego Śląska.
Dlaczego Śląsk Wrocław walczy o utrzymanie?
Wyniki z ostatnich tygodni mocno zachwiały pozycją dotychczasowego opiekuna wrocławian. Tydzień wcześniej Śląsk Wrocław odniósł co prawda cenne zwycięstwo nad Wieczystą Kraków 2:0. Niestety, niedługo potem przyszło bolesne odpadnięcie z rozgrywek Pucharu Polski po porażce 1:2 z Odrą Opole. Przegrana w poniedziałkowym starciu w Radomiu była już ósmą porażką zespołu w obecnym sezonie. Drużyna posiada obecnie zaledwie dziewięć punktów w swoim ligowym dorobku.
Taki negatywny bilans sprawia, że wrocławianie znajdują się obecnie w strefie spadkowej. Po trzynastu kolejkach nowego sezonu drużyna zajmuje dopiero trzynaste miejsce w tabeli najwyższej klasy rozgrywkowej. Dalsza część piłkarskiej rywalizacji zapowiada się jako trudna batalia o uniknięcie degradacji. Na tę chwilę nie jest jeszcze znane nazwisko nowego szkoleniowca. Władze drużyny z pewnością intensywnie analizują rynek trenerski w poszukiwaniu następcy.