Spis treści
Olimpijski short track – co go wyróżnia?
Natalia Maliszewska, dwukrotna medalistka mistrzostw świata na 500 m, odniosła się do biegu swojej koleżanki z kadry, Gabrieli Topolskiej, na dystansie 1000 m. Incydent miał miejsce na ostatnich metrach, gdy Topolska została podcięta przez Amerykankę Corinne Stoddard. Obie zawodniczki z determinacją rzuciły się w stronę mety, aby zapewnić sobie drugą pozycję i tym samym awans do kolejnej rundy, z której to Topolska wyszła zwycięsko. To pokazuje, jak wielka jest **wola walki na igrzyskach**.
Polska zawodniczka, obserwując to zdarzenie, zwróciła się do Amerykanki słowami: „Corinne, to był typowy olimpijski finisz”. Maliszewska podkreśliła, że rywalizacja na igrzyskach charakteryzuje się nieustępliwością i walką do samego końca, nawet w tak ekstremalnych warunkach. Łyżwiarka z uznaniem wypowiadała się o takim podejściu, widząc w nim **wyjątkowy duch sportowy**.
"Powiedziałam Amerykance: „Corinne, to był typowy olimpijski finisz”. Walczyły dziewczyny do samego końca, ślizgając tyłkiem po lodzie, żeby tylko wysunąć nogę na metę. Zazwyczaj takie rzeczy się nie zdarzają, jak już ktoś pada, macha ręką, a tu czuć, że nikt nie odpuszcza. To jest fajne, taka rywalizacja bardzo mi się podoba" - nadmieniła Maliszewska.
Jak Maliszewska ocenia swój start w Mediolanie?
Maliszewska sama zajęła trzecie miejsce w swoim biegu na 1000 m, co uniemożliwiło jej awans do kolejnej rundy. Dwa dni wcześniej nie zdołała przejść ćwierćfinału na swoim koronnym dystansie, 500 m. Mimo to, łyżwiarka ceni sobie możliwość rywalizacji na tak prestiżowej imprezie, co dodaje jej **motywacji do dalszych treningów**.
Polka zaznaczyła, że start na 1000 m był jej drugim występem na tym dystansie w obecnym sezonie. Podkreśliła radość z faktu, że mogła zaprezentować się na igrzyskach, mimo że najważniejszy dla niej start na 500 m zakończył się wcześniej. Maliszewska z zadowoleniem stwierdziła, że jej **olimpijska podróż wciąż trwa**, co pozwala jej czerpać z niej doświadczenie.
Dystans 1500 m – szanse i wyzwania?
W Mediolanie Maliszewską czeka jeszcze występ na dystansie 1500 m, który zaplanowano na piątek. Choć szanse na sukces na tym dystansie są niewielkie, zawodniczka cieszy się z samej możliwości startu. To kolejny moment, by **pokazać się w elitarnym gronie** i zdobyć cenne doświadczenie w olimpijskich realiach.
Łyżwiarka z uśmiechem przyznała, że bieg na 1500 m rozpoczyna się wolniej, co daje czas na oddech i obserwację sytuacji na torze. Zaznaczyła, że będzie bacznie obserwować, czy pojawią się okazje do wykorzystania. Jednak sama myśl o przejechaniu trzynastu i pół okrążenia na prowadzeniu **budzi w niej pewien respekt**. Igrzyska Mediolan-Cortina d'Ampezzo potrwają do 22 lutego.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.