Spis treści
- Polski snajper zgromadził mnóstwo trofeów drużynowych i laurów indywidualnych, jednak nigdy nie otrzymał statuetki od magazynu "France Football".
- Podczas pogawędki z Romario padł temat pominięcia Raphinhy w wyścigu po miano najlepszego gracza globu.
- Gwiazdor Barcelony otwarcie przyznał, że doskonale pojmuje rozgoryczenie klubowego kolegi, a sam sport bywa niesprawiedliwy.
Lewandowski wraca wspomnieniami do plebiscytu France Football
Polski napastnik wygrywał ligę niemiecką dziesięciokrotnie, a w La Liga triumfował dwa razy. Zaliczył także zwycięstwo w prestiżowej Lidze Mistrzów. Statystyki indywidualne prezentują się równie imponująco, ponieważ napastnik siedmiokrotnie zostawał najskuteczniejszym strzelcem Bundesligi, a w La Lidze oraz polskiej Ekstraklasie triumfował po jednym razie. Mimo tak potężnego dorobku w jego kolekcji wciąż brakuje Złotej Piłki. Sukces z pewnością utrudniała trwająca lata dominacja duetu Cristiano Ronaldo - Lionel Messi, jednak specjaliści twierdzą, że przynajmniej jeden tytuł najlepszego gracza świata powinien bezapelacyjnie trafić w ręce Polaka. W roku 2020 plebiscyt ostatecznie odwołano z powodu pandemii, chociaż Robert Lewandowski był wtedy wielkim faworytem. Kolejny rok przyniósł mu drugie miejsce w rankingu, tuż za słynnym Argentyńczykiem. Teraz ten niełatwy wątek powrócił za sprawą wywiadu z Romario.
Robert Lewandowski doceniony przez ekspertów BBC. Zostawił w tyle wielkie nazwiska
Galeria: Robert Lewandowski przyleciał na kadrę
Kapitan reprezentacji Polski komentuje sytuację Raphinhy
Słynny napastnik z Ameryki Południowej poruszył kwestię najważniejszej nagrody indywidualnej, nawiązując do swojego utalentowanego rodaka. Obecny partner z szatni "Dumy Katalonii" dzieli podobny los co kapitan polskiej drużyny narodowej, ponieważ również nie doczekał się jeszcze wyróżnienia od francuskiego czasopisma.
Robert Lewandowski wrócił do treningów. Na boisku wyglądał jak filmowy bohater
"Mogę powiedzieć, że znam to uczucie. Mogę go zrozumieć, bo strzelał w wielu ważnych meczach, był bardzo ważnym zawodnikiem. Bardzo nam pomógł dostać się do półfinałów Ligi Mistrzów, wygrać La Liga. Cóż, taka jest piłka nożna. Piłka nie zawsze jest fair. Zasłużył na to, by minimum być w najlepszej trójce, a może nawet na to, by wygrać Złotą Piłkę. Na końcu jednak taka jest piłka. To na pewno go boli, ale na przykład dla mnie indywidualne tytuły nie pokazują, że teraz jest się lepszą osobą. Ludzie głosują, są zasady"
Tymi konkretnymi słowami całą sytuację skwitował w dyskusji Robert Lewandowski.