W trakcie nagrania z tego nietypowego spotkania panowała bardzo luźna atmosfera. Sam piłkarz z uśmiechem zdradził, że już przy początkowych kęsach fast foodu poczuł wyraźne pieczenie w ustach. Na zakończenie wizyty w lokalu zapewnił internetowych twórców, że po zejściu z pokładu samolotu od razu zda im relację ze swojego samopoczucia.
Lot z gwiazdorem przebiegł bez komplikacji, a zawodnik natychmiast przypomniał sobie o złożonej umowie. Pod wpisem zamieszczonym przez Bagiego, kapitan polskiej kadry narodowej postanowił odpowiedzieć w żartobliwym tonie, bezpośrednio nawiązując do popularnego przewoźnika lotniczego.
„Dobrze, że tym razem nie leciałem Wizzairem, bo żadnego zdjęcia bym nie zrobił” – skomentował z rozbawieniem polski napastnik.
Taka reakcja wywołała ogromną falę pozytywnych komentarzy, utwierdzając internautów w przekonaniu, że sportowiec potrafi świetnie bawić się własnym wizerunkiem. Materiał wideo ze wspólnego wyjścia do baru błyskawicznie stał się hitem. Warto przypomnieć, że zawodnik już wcześniej zaplusował u kibiców, gdy podczas podróży do kraju leciał zwykłym rejsowym samolotem i bardzo chętnie stawał do pamiątkowych fotografii ze współpasażerami.