Spis treści
Trener Milicić chwali postawę polskiej kadry
Polska drużyna wygrała wszystkie spotkania w pierwszej fazie kwalifikacji do światowego czempionatu. Ostatnim przeciwnikiem biało-czerwonych była kadra Holandii, z którą Polacy wygrali wynikiem 92:84. Reprezentacja Polski koszykarzy zdominowała zmagania w swojej grupie. Zawodnicy przystąpili do rywalizacji z ogromną determinacją, mimo wcześniejszego zakończenia sezonów ligowych. Szkoleniowiec podkreślił wagę agresywnej defensywy i przygotowania mentalnego.
Polscy koszykarze zajmują pozycję jednej z dwóch niepokonanych drużyn w obecnych eliminacjach. Wynik sześciu wygranych i zera porażek daje doskonałą sytuację przed drugą rundą. Sztab szkoleniowy zapowiada brak rozluźnienia w nadchodzących letnich miesiącach. Kolejnym przeciwnikiem będzie zespół Izraela, z którym Polacy zmierzą się na wyjeździe. Zawodnicy i trenerzy otwarcie mówią o bezpośrednim awansie na turniej w Katarze.
- Niektórzy dopiero co skończyli sezon, niektórzy już mieli przerwę. Wszyscy byli jednak mentalnie gotowi na to, by robić wielkie rzeczy. Graliśmy ten mecz, jakby to już była druga runda. Tyle znaczył dla nas ten mecz. Graliśmy agresywnie w obronie, chociaż Kruithof rzucił siedem trójek, co nie jest normalną sytuacją. Jesteśmy jedną z dwóch drużyn z bilansem 6-0. Nie ma dla nas momentu relaksu. Będziemy gotowi na kolejne mecze - podsumował.
Mateusz Ponitka docenia formę reprezentacji Polski koszykarzy
Kapitan polskiego zespołu zwrócił uwagę na doskonałą formę Kamila Łączyńskiego podczas tego spotkania. Doświadczony rozgrywający poprowadził grę i znacząco przyczynił się do sukcesu całej ekipy. Bardzo dobrą skutecznością zaprezentował się również Dominik Olejniczak, zdobywając dwanaście punktów bez żadnej pomyłki rzutowej. Środkowy zebrał dodatkowo dziewięć piłek, notując przy tym dwa przechwyty i jeden blok. Cały zespół udowodnił, że potrafi funkcjonować jako świetnie zgrany kolektyw.
Reprezentacja Holandii zakończyła rywalizację z awansem do następnego etapu mimo ostatniej porażki. Lukas Kruithof trafił aż siedem rzutów za trzy punkty ze skutecznością na poziomie ośmiu prób. Goście popełnili jednak w trakcie meczu dwadzieścia trzy straty, co wpłynęło na końcowy rezultat. Szkoleniowiec Holendrów Johannes Roijakkers był zadowolony z zaangażowania swoich zawodników na parkiecie. Polacy wrócą do walki w sierpniu, podejmując w Ergo Arenie zespół Niemiec.
- Walczyliśmy dzisiaj twardo. Grając mocno w defensywie, byliśmy ciągle blisko. Małe rzeczy nam się nie udawały, przez to przegrywaliśmy. Ciągle będziemy budować drużynę. Jestem dumny z tego jak graliśmy – ocenił drugi strzelec holenderskiej reprezentacji Lukas Kruithof, który trafił siedem z ośmiu „trójek”.