Remis w meczu Widzew Łódź - Górnik Zabrze. Kto czuje większy niedosyt?

Spotkanie Widzew Łódź i Górnik Zabrze zakończyło się podziałem punktów. Lider ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował na wyjeździe 1:1 po emocjonującym widowisku. Trenerzy obu drużyn przyznali, że kibice obejrzeli otwarty pojedynek, w którym oba zespoły zaciekle walczyły o wygraną do ostatniego gwizdka.

Dwaj piłkarze walczą o piłkę na murawie podczas meczu. O remisie Widzewa z Górnikiem Zabrze przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwaj piłkarze walczą o piłkę na boisku podczas meczu. Jeden jest w czerwonym, a drugi w biało-granatowym stroju.

Przebieg meczu Widzew Łódź - Górnik Zabrze

Prowadzący w tabeli Górnik Zabrze zremisował w Łodzi 1:1. Wynik spotkania otworzył w 16. minucie zawodnik gospodarzy Karol Świderski. Pięć minut przed przerwą do wyrównania doprowadził Kacper Urbański. Według trenerów obie drużyny stworzyły sobie dogodne sytuacje podbramkowe.

Szkoleniowiec gości Michal Gasparik ocenił, że widowisko było otwarte. Trener zaznaczył, że kluczem do ewentualnego zwycięstwa lidera było wykorzystanie sytuacji z pierwszej połowy. Po strzeleniu wyrównującego gola zespół ze Śląska przejął inicjatywę, jednak w drugiej części starcia napotkał większe trudności.

- Obie drużyny miały swoje sytuacje. Jeżeli mielibyśmy dzisiaj wygrać, to klucz do tego był w pierwszej połowie. Po bramce wyrównującej złapaliśmy swój moment. W drugiej części meczu było już trudniej. W związku z tym uważam, że remis jest sprawiedliwym wynikiem – powiedział Gasparik.

Kiedy Widzew wygra domowe spotkanie?

Szkoleniowiec gospodarzy Mateusz Stolarski docenił klasę lidera tabeli. Trener Widzewa zauważył, że jego piłkarze rozegrali znakomite pierwsze 30 minut. Niestety po utracie gola zespół wpadł w spiralę prostych strat. Sytuację gospodarzy skomplikowały dodatkowo wymuszone urazami zmiany, o które poprosili Mariusz Fornalczyk i Karol Świderski.

Łodzianie wciąż pozostają jedyną drużyną w ekstraklasie bez zwycięstwa na własnym stadionie w obecnym sezonie. W sumie to był już ósmy remis Widzewa w tych rozgrywkach. W kolejnej kolejce podopieczni Stolarskiego zmierzą się na wyjeździe z GKS Katowice. Zabrzanie podejmą u siebie Legię Warszawa, a w tygodniu zagrają z Piastem Gliwice w 1/6 finału Pucharu Polski.

- Gdyby ktoś mi powiedział, że w pierwszych pięciu spotkaniach w Widzewie przegram tylko jedno, to byłbym w miarę usatysfakcjonowany. Ale na pewno nie wziąłbym czterech remisów i jednej porażki. Cały czas jesteśmy w rozkroku między remisem i zwycięstwem. Ta jedna wygrana, na którą tak długo czekamy, dałaby nam większą pewność siebie. Musimy jednak na to zasłużyć, być może w kolejnym spotkaniu. Dla nas remis jest już jak porażka. Tak odczuwamy w szatni, że jeden punkt to za mało i chcemy w końcu zdobyć trzy – podsumował szkoleniowiec.

 

ROLKI