Raków Częstochowa wygrywa w Krakowie. Trener chwali drużynę

Piłkarze Rakowa Częstochowa pokonali na wyjeździe Wieczystą Kraków 2:1 w pierwszym meczu 11. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Szkoleniowiec gości, Tomasz Kaczmarek, ocenił to spotkanie jako przełomowe, podkreślając kluczową rolę determinacji w drodze do ważnego zwycięstwa.

Cieszący się piłkarze Rakowa Częstochowa po wygranym meczu z Wieczystą Kraków. O sukcesie drużyny przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Piłkarze w granatowych strojach cieszą się w grupie, obok stoi zrezygnowany zawodnik przeciwnej drużyny.

Determinacja kluczem do sukcesu

Raków Częstochowa pokonał w Krakowie Wieczystą 2:1 w ramach 11. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Trener częstochowian, Tomasz Kaczmarek, podkreślił wagę tego triumfu dla budowy pewności siebie zespołu. Szkoleniowiec zwrócił uwagę na charakter drużyny, która potrafiła się podnieść po straconej bramce i ostatecznie odwrócić losy rywalizacji.

Szkoleniowiec gości nie szczędził pochwał swoim podopiecznym za pokazaną wolę walki. Zwrócił szczególną uwagę na skuteczność zmienników, w tym Jeana Carlosa i zdobywcy dwóch goli Lamine Diaby-Fadigi. Kaczmarek zaznaczył również, że był to pierwszy pełny mikrocykl treningowy, w którym miał do dyspozycji całą kadrę.

"Po stracie gola sytuacja była trudna, ale wtedy piłkarze pokazali siłę mentalną. Wyrównali, potem dążyli do wygranej, a w końcówce nawet nie dopuścili rywala do groźnych sytuacji. Chciałbym też podziękować mojemu sztabowi. To był mój pierwszy mikrocykl, gdy miałem do dyspozycji wszystkich zawodników. To było widać w naszej grze, choć daleko jeszcze do naszego najwyższego poziomu, bo mamy wiele aspektów, w których musimy się poprawić" - ocenił szkoleniowiec Rakowa.

Zmęczenie i błędy zdecydowały o porażce

Według trenera Kaczmarka, dobrze dobrana taktyka była podstawą sukcesu, jednak to indywidualne umiejętności i charakter zawodników przesądziły o końcowym wyniku w decydujących momentach. Mecz w Krakowie był dowodem na to, że Raków to mocny zespół, potrafiący odnosić zwycięstwa również na wyjazdach.

Z kolei asystent trenera Wieczystej, Florentin Petre, prowadzący drużynę w zastępstwie zawieszonego Żeljko Kopica, wskazał na przemęczenie swojego zespołu. Gospodarze rozegrali trzecie spotkanie w ciągu ośmiu dni, co znacząco wpłynęło na ich dyspozycję fizyczną i popełniane pomyłki. To właśnie te niedokładności zadecydowały o stracie punktów.

"Zrobili bardzo dobrą robotę" - podkreślił.

"Pokazaliśmy dzisiaj, że jesteśmy w stanie wygrywać na wyjazdach i jesteśmy dobry zespołem" - zapewnił.

"Rozegraliśmy trzy mecze w osiem dni. W takim czasie trudno jest zregenerować wszystkich zawodników i to było widać na boisku. Mieliśmy dobre momenty, ale były też i złe. Przegraliśmy przez drobne błędy. To one zrobiły dzisiaj różnicę" - podsumował.

ROLKI