Pudzianowski zablokował autostradę! "Obciach jak nie wiem"

2026-09-06 18:22

Mariusz Pudzianowski zaliczył zabawną wpadkę na autostradzie. Były siłacz, a obecnie gwiazda MMA, zablokował ruch przed bramkami, gdy zorientował się, że nie zabrał ze sobą portfela.

Mariusz Pudzianowski
Autor: Archiwum prywatne

Wybierając się na zawody strongmanów, Mariusz Pudzianowski musiał zmierzyć się z niecodziennym kłopotem. W rejonie Konina, zbliżając się do poboru opłat na autostradzie, zdał sobie sprawę, że nie ma przy sobie portfela, a co za tym idzie, nie ma jak zapłacić.

- No to Mariusz dziś dołożył do pieca. I zdrowy korek na trasie zrobił - zaczął swoją relację Pudzianowski na Instagramie. - Dojeżdżam do pierwszej płatnej bramki w okolicach Konina. Zatrzymałem się no i zaczynam szukać portfela. W samochodzie zero dokumentów, zero pieniędzy, zero, nic. Za Mariuszem sznur samochodów. No bo wiadomo, trasa, od razu szybko się robi. No i co? Zaczynam świecić oczami. Wychodzę z samochodu, mówię, próbuję się jakoś wycofać z tej bramki. Na bramkach wiadomo, niby spory obiekt przejazdowy, ale nie ma bankomatu, nie ma niczego, nie ma jak mi przesłać, bo nie mam aplikacji, żeby gdzieś coś tam zrobić.

Sytuację uratowała rozpoznawalność byłego mistrza. Fani sportowca, którzy go wypatrzyli, zdecydowali się udzielić mu pomocy, ratując gwiazdora z opresji. Jeden z nich pożyczył mu pieniądze.

QUIZ: Mariusz Pudzianowski - Jesteś jego fanem? Komplet punktów to obowiązek!
Pytanie 1 z 15
Z kim Mariusz Pudzianowski stoczył pierwszą walkę w MMA?

- Sznurek za Mariuszem się zrobił i teraz co tu zrobić? Obciach jak nie wiem. Próbuję wycofać się spod tego szlabanu i chłopak jeden, drugi do mnie podchodzi: "Mariusz, zdjęcie możemy zrobić?". I ja do nich "Może pożyczylibyście mi z 200 złotych, bo nie ma za co przejechać za bramki?" - kontynuował swoją opowieść "Pudzian". - Numer telefonu wziąłem, nawet nie pytałem się o dane i oczywiście, że za chwilę odeślę pieniądze z dobrym koniakiem, no bo Mariusz wybrał się w trasę i znalazł w samochodzie raptem pięć złotych, a tu 3-4 bramki trzeba przejechać. Mogłem się dzisiaj wielu rzeczy spodziewać, ale nie tego, że nie będę miał czym zapłacić za bramki - podsumował.

Spotkanie Edyty Herbuś i Mariusza Pudzianowskiego

Rolki