Powtórka z mistrzostw z 2019 roku
Polskie siatkarki musiały uznać wyższość Serbii w starciu o najniższy stopień podium mistrzostw Europy. Biało-czerwone przegrały 1:3 (21:25, 19:25, 25:15, 18:25) i powtórzyły swój rezultat z 2019 roku z Ankary, gdzie również uplasowały się na czwartym miejscu. Swój ostatni medal europejskiego czempionatu - brązowy - Polska zdobyła 17 lat temu w Łodzi.
Obie ekipy przystępowały do tego starcia po wyraźnych porażkach w półfinałach. Zespół trenera Stefano Lavariniego uległ Włoszkom, urywając im jednego seta, natomiast Serbki gładko przegrały z reprezentacją Turcji 0:3. Finał imprezy między Włochami a broniącą tytułu Turcją zaplanowano na niedzielę na godzinę 18.00.
Dobra postawa Stysiak nie wystarczyła
Początek meczu układał się pomyślnie dla biało-czerwonych. Magdalena Stysiak grała bardzo skutecznie, zdobywając w pierwszej partii 10 punktów, czym zrehabilitowała się po słabszym występie przeciwko Włoszkom. Po akcji Martyny Czyrniańskiej Polki prowadziły 10:7. Niestety później w grę polskiego zespołu wdarła się niemoc. Zawodniczki Zorana Terzicia przejęły inicjatywę, co poskutkowało wynikiem 16:14 dla Serbek i wygraną w pierwszym secie do 21.
W drugiej partii scenariusz się powtórzył. Polki objęły prowadzenie 12:10, ale Serbki zdobyły sześć punktów z rzędu. Główną rolę odgrywała Tijana Bosković, podczas gdy w polskim zespole szwankował atak. W tej części meczu przeciwniczki wygrały 25:19. Na początku trzeciego seta trener Serbii musiał opuścić halę ze względów zdrowotnych, co po czasie zadziałało mobilizująco na polski zespół. Polki wygrały tę partię 25:15.