Za nami kolejny konkurs zaliczany do Pucharu Świata w skokach narciarskich. W niedzielę, 18 stycznia, podobnie jak dzień wcześniej, na obiekcie w japońskim Sapporo najlepszy okazał się Słoweniec Domen Prevc. Na podium obok niego stanęli Japończyk Ryoyu Kobayashi oraz Austriak Daniel Tschofenig.
Domen Prevc nie do zatrzymania w Sapporo
Domen Prevc potwierdził swoją znakomitą formę i odniósł dziewiąte pucharowe zwycięstwo w tym sezonie, a osiemnaste w całej swojej karierze. Słoweniec prowadził już po pierwszej serii, mając 5,2 pkt przewagi nad Kobayashim. W finale, mimo skoku o dwa metry krótszego od Japończyka (136,5 m), zdołał utrzymać prowadzenie i wygrał z przewagą 3,5 pkt. Dzięki tej wygranej umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej, w której wyprzedza drugiego Kobayashiego już o 467 punktów.
Jak skakali biało-czerwoni?
Najwyżej z reprezentantów Polski uplasował się Kacper Tomasiak. Po pierwszej serii zajmował 18. lokatę, jednak po znakomitym skoku na odległość 134,5 m w drugiej próbie, awansował aż o pięć pozycji i zakończył zawody na 12. miejscu.
Nieco słabiej spisał się Dawid Kubacki, który na półmetku był 13. Niestety, skok na 127,5 m w drugiej serii sprawił, że ostatecznie spadł na 15. pozycję. Warto odnotować również awans Macieja Kota, który z 27. miejsca przesunął się na 20. lokatę. Ostatnim z Polaków, który zdobył punkty, był Klemens Joniak, kończąc rywalizację na 30. miejscu. Niestety, już po pierwszej serii z konkursem pożegnał się Aleksander Zniszczoł, który został sklasyfikowany na 36. pozycji.
Teraz skoczków czeka krótka przerwa od rywalizacji w Pucharze Świata. Najbliższe zawody odbędą się w dniach 23-25 stycznia. Będą to mistrzostwa świata w lotach narciarskich, które zostaną rozegrane w niemieckim Oberstdorfie.