Spis treści
Nowa umowa dla trenera Jagiellonii Białystok. Adrian Siemieniec zostaje
- 34-letni opiekun zespołu związał się z drużyną z Podlasia zupełnie nową umową, która gwarantuje mu pracę do końca czerwca 2027 roku.
- W dokumentach zawarto precyzyjny zapis pozwalający szkoleniowcowi na ewentualną zmianę pracodawcy, jeśli zgłosi się po niego wyłącznie zagraniczna ekipa.
- Przedstawiciel władz klubu, Maciej Szymański, zaznaczył, że finalizacja dokumentów poprzedzona była kilkutygodniowymi negocjacjami, a nie jednostronną decyzją.
- Sam szkoleniowiec nie ukrywał wdzięczności za partnerskie traktowanie przez zarząd mistrza Polski.
Kwestia dalszej obecności 34-letniego trenera na ławce Jagiellonii Białystok została ostatecznie dopięta. Szkoleniowiec, który w sezonie 2023/24 poprowadził zespół ze stolicy Podlasia do historycznego mistrzostwa kraju, złożył podpis pod dokumentami przedłużającymi jego pracę. Wtorkowa konferencja prasowa, w której uczestniczył główny bohater oraz wiceprezes zarządu Jagiellonii, rzuciła światło na kulisy całej operacji. Chociaż już w okresie przedświątecznym podano komunikat o kontynuowaniu współpracy, wiele osób myślało, że dojdzie do automatycznego przedłużenia kontraktu Rzeczywistość okazała się jednak inna, ponieważ obie strony wypracowały zupełnie nowe warunki zatrudnienia.
Trener Adrian Siemieniec przedłuża umowę z Jagiellonią. Jakie są szczegóły nowego kontraktu?
Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok: Zdjęcia kibiców i zawodników z meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy
„Kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2027, ale warunki nie wynikają z jednostronnego przedłużenia, co klub miał prawo zrobić, a z porozumienia, które osiągnęliśmy. Były to kilkutygodniowe rozmowy”
Adrian Siemieniec z prawem do wyjazdu. Zagraniczna furtka w kontrakcie
Powyższe oświadczenie przekazał dziennikarzom wiceprezes Dumy Podlasia, Maciej Szymański. Najistotniejszym elementem odświeżonych ustaleń pozostaje specjalna klauzula dotycząca ewentualnych zagranicznych pracodawców. To właśnie ona gwarantuje trenerowi możliwość bezproblemowego przeniesienia się do innego kraju, o ile na stole pojawi się interesująca oferta z odpowiedniego kierunku.
„Kontrakt zawiera klauzulę wykupu, ale dotyczy tylko klubów zagranicznych. Nie będziemy mówić o kwotach. Wspólnie ustaliliśmy też terminy, kiedy będzie to możliwe, co pozwoli przygotować się klubowi (na zmianę trenera - red.)”
Jak doprecyzował działacz, ramy czasowe ewentualnego odejścia zostały określone, by zagwarantować Jagiellonii bufor bezpieczeństwa na poszukiwania następcy. Sam szkoleniowiec publicznie podziękował władzom za wyrozumiałość i elastyczność przy konstruowaniu zapisów na papierze.
„Klub miał opcję, z której mógł skorzystać, nie biorąc pod uwagę tego, na jakim etapie jest moja głowa, jak widzę przyszłość, a nie zrobił tego. Negocjacje były długie. Czasami były trudne, czasami miłe. Chciałbym podkreślić poziom tych rozmów, negocjacji, komunikacji. To świadczy nie tylko o naszej wzajemnej relacji, ale świadczy bardzo dobrze o klubie. Dziękuję, że na moją prośbę było to porozumienie, a nie jednostronne przedłużenie. Odbieram to jako szacunek do mojej osoby”
Takie stanowisko zaprezentował szkoleniowiec Jagiellonii Białystok. Warto przypomnieć, że pod jego batutą zespół zanotował również imponujący występ na europejskiej arenie. W ubiegłej kampanii Ligi Konferencji białostoczanie dobrnęli aż do fazy ćwierćfinałowej. Ich piękny marsz przerwał dopiero hiszpański Real Betis Sevilla, który ostatecznie awansował do wielkiego finału tych rozgrywek.