Przerwany mecz Szwecja - Polska. Sędzia wstrzymał grę przez polskich kibiców

2026-09-28 21:01

Spotkanie Szwecja - Polska w Lidze Narodów zostało przerwane tuż po rozpoczęciu. Arbiter musiał wstrzymać rywalizację z uwagi na zdarzenie na trybunach. Płyta boiska na Strawberry Arena w Sztokholmie natychmiast pokryła się mnóstwem białych przedmiotów. Czym dokładnie rzucali fani?

Piłkarze na murawie, a w tle trybuny zasypane białymi serpentynami. O przerwaniu meczu przez kibiców przeczytasz na Eska.
Autor: Piotr Nowak/ PAP
  • Mecz Szwecja - Polska w Lidze Narodów stanął pod znakiem zapytania tuż po rozpoczęciu zawodów, gdy arbiter wstrzymał rywalizację.
  • Przyczyną zamieszania okazały się rzucone na boisko białe serpentyny, które poleciały głównie z trybun zajmowanych przez polskich sympatyków.
  • Warto dowiedzieć się, w jaki sposób zachodnia prasa opisała ten zaskakujący incydent na Strawberry Arena w Sztokholmie.

Sędzia przerwał mecz Szwecja - Polska przez rzucone przedmioty

Tuż po tym, jak arbiter dał znak do rozpoczęcia zawodów, na murawę sztokholmskiego obiektu spadła lawina białych serpentyn rzuconych głównie przez polskich kibiców. Fani z naszego kraju chcieli w ten niecodzienny sposób zaakcentować swój przyjazd. Początkowo piłkarze grali dalej przez niecałą minutę, ale gdy akcja przeniosła się w strefę zasypaną przedmiotami, prowadzący zawody był zmuszony interweniować.

W efekcie mecz Szwecja - Polska został wstrzymany. Rozjemca nakazał pracownikom ochrony jak najszybsze posprzątanie murawy. Upłynęło jednak kilkadziesiąt sekund, zanim białe papierowe wstążki usunięto z boiska i rywalizacja mogła toczyć się dalej. Sytuacja odbiła się szerokim echem w europejskich mediach, które od razu zrelacjonowały ten nietypowy początek starcia w stolicy Szwecji.

Przeczytaj także: Oskar Pietuszewski wezwany w trybie awaryjnym. A potem zaskakująca decyzja Jana Urbana!

QUIZ. Imiona piłkarzy reprezentacji Polski. Lewandowski, Kiwior, Bułka, Bednarek i inni. Dopasuj imię do gracza
Pytanie 1 z 20
Zieliński ma na imię:

Polscy kibice zdominowali ulice Sztokholmu

Mimo zamieszania na samym obiekcie, już przed pierwszym gwizdkiem w szwedzkiej metropolii czuć było wspaniałą atmosferę. Fani znad Wisły wręcz opanowali miejskie arterie, głośno wspierając narodową drużynę na długo przed rozpoczęciem zawodów. Do Sztokholmu zjechali m.in. mieszkańcy Gdyni, Warszawy i Zakopanego, a ich szeregi zasilili także Polacy na co dzień żyjący w Skandynawii.

- Polska biało-czerwoni

W tłumie sympatyków dało się wyczuć ogromną wiarę w końcowy sukces. Dla sporej grupy wyjazd ten był szansą na swoisty rewanż za przegrany marcowy mecz, który ostatecznie przekreślił nasze szanse na awans na turniej mistrzostw świata.

- Teraz musimy odegrać się za marcowy mecz eliminacyjny do mistrzostw świata

Ambasady RP i Szwecji wymieniły się uszczypliwościami

Atmosfera piłkarskiego święta udzieliła się również dyplomatom z obydwu państw. Pracownicy Ambasady RP w Sztokholmie popisali się dużą inwencją, zakładając biało-czerwony szalik na eksponowaną w budynku zbroję husarską. W odpowiedzi szwedzka placówka w Warszawie przekazała Polakom pozdrowienia w internecie, jasno jednak deklarując swoje poparcie okrzykiem „Heja Sverige!”, czyli „Naprzód Szwecjo!”.

TOMASZEWSKI GRZMI NA REPREZENTACJĘ

ROLKI