Spis treści
Powody braku Roberta Lewandowskiego w pierwszym składzie ze Szwecją
Nieudany, piątkowy występ Polaków z Bośnią i Hercegowiną wpłynął na atmosferę przed spotkaniem ze Szwecją, rozgrywanym w ramach Ligi Narodów UEFA. Niestety, w meczu w Warszawie Robert Lewandowski nie zaprezentował się z najlepszej strony, kończąc mecz bez celnego strzału na bramkę i notując aż 14 strat. Według selekcjonera Jana Urbana przyczyną był jet lag, spowodowany powrotem zawodnika z Ameryki Północnej. Organizm po podróży zza Oceanu potrzebuje czasu na aklimatyzację w innej strefie czasowej.
Jan Urban od roku prowadzi reprezentację Polski. Od wielkich nadziei po dramat w Szwecji
Organizm odczuwa zmianę czasu inaczej, jeśli jesteś długo w USA i przylatujesz do Polski. Robert nie czuł się na boisku tak, jak powinien. W hotelu, na posiłkach, też było widać, że organizm się adaptuje i potrzebuje do tego czasu. Z dnia na dzień będzie zdecydowanie lepiej
- szkoleniowiec już po ostatnim meczu dał do zrozumienia, że obecność napastnika Chicago Fire od pierwszej minuty może być ryzykowna, co ostatecznie zostało potwierdzone w podanym na godzinę przed meczem zestawieniu, w którym zabrakło nazwiska kapitana.
Dlaczego Jan Urban posadził na ławce kapitana kadry?
Pominięcie kapitana reprezentacji Polski w wyjściowej jedenastce wywołało sporo dyskusji, choć wydaje się dość zrozumiałe po ostatnich trudnościach. Trener drużyny narodowej postanowił wytłumaczyć swoją decyzję w krótkiej rozmowie z Mają Strzelczyk, dziennikarką TVP Sport, chwilę przed pierwszym gwizdkiem.
Ten mecz nie miał wpływu na moją decyzję, co nie oznacza, że Robert nie zagrał słabego spotkania. Mówiliśmy, że będziemy sytuację analizować po każdym meczu. Rozmawialiśmy i doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie podjąć taką, a nie inną decyzję. Robert z dnia na dzień wygląda coraz lepiej, czuje się lepiej i w kolejnym pojedynku będzie sobą
- te słowa selekcjonera wskazują, że fani mogą liczyć na powrót kapitana w najbliższym spotkaniu z Rumunią, zaplanowanym na piątek.
Decyzja o ewentualnym wejściu "Lewego" w starciu przeciwko Szwedom prawdopodobnie będzie zależała od rozwoju wydarzeń i wyniku na tablicy świetlnej. Krótko po meczu z Bośnią i Hercegowiną Jan Urban przyznał, że: "Możemy też odpuścić mu jeden występ. Może zacząć na ławce i się pojawić. Zobaczymy, będziemy dyskutować na bieżąco". Pojedynek reprezentacji Polski ze Szwecją w dywizji B Ligi Narodów rozpoczął się punktualnie o godzinie 20:45.