Polska z kompletem zwycięstw w Chicago. Ćwierćfinał Ligi Narodów z nieprzewidywalnym rywalem

Reprezentacja Polski siatkarzy zakończyła trzeci turniej Ligi Narodów w Chicago z imponującym bilansem. Zwycięstwo nad USA zapewniło drużynie łatwiejszą drogę w fazie pucharowej. W ćwierćfinale Polacy zmierzą się z drużyną Ukrainy, która wielokrotnie sprawiała niespodzianki w tym turnieju Ligi Narodów.

Siatkarze skaczący do bloku nad siatką. O sukcesach Polaków w Lidze Narodów przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Siatkarze skaczą do bloku przy siatce. Atakujący gracz uderza żółto-niebieską piłkę ponad dłońmi rywali.

Polska zdominowała USA w ostatnim meczu

Polska pokonała reprezentację USA 3:0 w ostatnim meczu fazy zasadniczej turnieju Ligi Narodów. Spotkanie w Chicago zadecydowało o końcowym układzie par przed rundą pucharową. Polacy zapewnili sobie miejsce w finałach już po zwycięstwie z Brazylią, jednak mecz ze Stanami Zjednoczonymi miał istotny wpływ na wybór przeciwnika w kolejnej rundzie. Dzięki wygranej, biało-czerwoni uniknęli starcia z mistrzami świata - Włochami, a zmierzą się w ćwierćfinale z reprezentacją Ukrainy.

Rozgrywający reprezentacji Polski, Marcin Komenda, przyznał, że spotkanie z USA, mimo presji ze strony Amerykanów, ułożyło się po myśli Polaków. Zespół zagrał pewnie, nie pozwalając przeciwnikowi na wiele, skutecznie atakując i blokując. Komenda podkreślił znaczenie solidnej obrony i skutecznej taktyki, która zneutralizowała zagrożenie ze strony klasowych zawodników USA.

"Amerykanie na pewno byli bardzo pewni siebie przed meczem, widać było dużo uśmiechu i luzu, natomiast spotkanie pokazało, że cały czas trzeba być uważnym, bo przeciwnik może zaatakować tak, jak my to zrobiliśmy. Myślę, że naprawdę mocno na nich nacisnęliśmy od początku i widać było, że im się gra nie kleiła. Mieli swoje momenty, bo to są klasowi zawodnicy, ale, oprócz początku trzeciego seta, to my kontrolowaliśmy przebieg meczu i nie pozwoliliśmy im na zbyt dużo. Naprawdę graliśmy mądrze taktycznie, w bloku, w zagrywce, w ataku kończyliśmy trudne piłki" - analizował Komenda.

Ukraina trudnym przeciwnikiem w ćwierćfinale

Marcin Komenda ostrzegł przed nadmiernym optymizmem przed zbliżającym się meczem ćwierćfinałowym. Ukraina, która po raz pierwszy w historii awansowała do fazy finałowej Ligi Narodów z bilansem siedmiu zwycięstw i pięciu porażek, może okazać się trudnym rywalem. W obecnej edycji rozgrywek drużyna ta pokonała m.in. Włochy 3:0 i Brazylię 3:1. Wcześniejsze starcie między obydwoma zespołami w chińskim Linyi było dla Polski trudne, gdyż po wygraniu dwóch pierwszych setów Ukraina prowadziła 2:0, a Polacy odrobili straty dopiero po interwencji trenera Grbicia. Kluczem do sukcesu w ćwierćfinale będzie odpowiednie zmotywowanie i pełna koncentracja, by nie dać się zaskoczyć nieprzewidywalnej drużynie Ukrainy.

Trener reprezentacji Polski, Nikola Grbić, był zadowolony z postawy swoich podopiecznych podczas turnieju w Chicago. Zaznaczył, że nie dokonywał przed meczem z USA żadnych kalkulacji dotyczących drabinki pucharowej. Serbski szkoleniowiec podkreślił, że Polska musi grać najlepiej, niezależnie od rywala. W przypadku zwycięstwa nad Ukrainą, polscy siatkarze zagrają w półfinale z lepszym zespołem z pary Turcja - Słowenia.

"To jest piękne i może napawać optymizmem przed finałami, ale pokora musi być cały czas z nami, bo każdy mecz układa się inaczej, a Ukraina to jest nieprzewidywalny rywal i jeżeli nie podejdziemy do tego spotkania odpowiednio zmotywowani, to na pewno nie będzie łatwo. Cieszymy się z tego, co wykonaliśmy w Chicago, natomiast wiemy, że jeszcze niczego nie wygraliśmy" - podkreślił zawodnik Bogdanki LUK Lublin.