Spis treści
- Zmagania olimpijskie we Włoszech potrwają do niedzieli, 22 lutego.
- Reprezentacja Polski wciąż liczy się w walce o miejsca na podium.
- Analizujemy ostatnie starty Biało-Czerwonych w Mediolanie i Cortinie.
IO 2026: Bilans zysków i medalowe perspektywy Polaków
Kadra Polski rozpoczyna finałowy weekend Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 z dorobkiem czterech krążków. Lwią część tego sukcesu zawdzięczamy skoczkom narciarskim, a konkretnie Kacprowi Tomasiakowi, który osiągnął sukces na obu obiektach, oraz jego współpracy z Pawłem Wąskiem w rywalizacji duetów. Honor pozostałych dyscyplin uratował Władimir Semirunnij, zdobywając medal w wyścigu panczenistów na dystansie 10 000 metrów. To właśnie ten zawodnik, urodzony w Rosji, pozostaje jedną z kluczowych postaci w kontekście walki o powiększenie polskiego dorobku na finiszu imprezy.
Były komentator TVP o Kacprze Tomasiaku. Wymowne słowa w radiu ojca Rydzyka
Ostatnie szanse na torze lodowym
Piątkowy wieczór upłynie pod znakiem rywalizacji w short tracku. Na dystansie 1500 metrów zaprezentują się Gabriela Topolska, Natalia Maliszewska oraz Kamila Sellier. Choć eksperci nie stawiają ich w roli faworytek, specyfika tej dyscypliny sprawia, że niespodzianki są na porządku dziennym. Jeżeli jednak piątek nie przyniesie rozstrzygnięć medalowych, decydujące starcie nastąpi w sobotę.
W przedostatnim dniu igrzysk łyżwiarze szybcy zakończą zmagania biegiem masowym. O godzinie 15:00 ruszają półfinały, w których zobaczymy Władimira Semirunnija. Polak wystartuje w pierwszej grupie, walcząc o awans do finału przeznaczony dla czołowej ósemki. Mimo że nie jest to jego koronna konkurencja, wysoka dyspozycja potwierdzona na wcześniejszych dystansach w Mediolanie pozwala myśleć o sukcesie. Podobna formuła wyścigu czeka Natalię Czerwonkę. Kibice mogą szukać analogii do letnich igrzysk w Paryżu, gdzie w zbliżonym formatem wyścigu kolarskim Daria Pikulik sensacyjnie sięgnęła po srebro.
Brat polskiego bohatera olimpijskiego zachwycił w Zakopanem. Rośnie nam kolejny talent!
Finałowe emocje w biathlonie
Duże nadzieje wiążemy również z ostatnim akcentem biathlonowym. Do elitarnego biegu ze startu wspólnego na 12,5 km zakwalifikowały się aż trzy Polki: Kamila Żuk, Natalia Sidorowicz i Joanna Jakieła. Obecność trzech reprezentantek w trzydziestoosobowej stawce daje matematyczne 10 procent szans na sukces jeszcze przed pierwszym strzałem. Optymizm budzi także dyspozycja zawodniczek – Żuk i Jakieła imponują szybkością biegową, natomiast Sidorowicz utrzymuje wysoką skuteczność na strzelnicy.
Kluczowe mogą okazać się warunki atmosferyczne w Anterselvie, co pokazała piątkowa rywalizacja mężczyzn, gdzie tylko bezbłędne strzelanie dało złoto Norwegowi. Liczymy, że fortuna okaże się łaskawa dla Polek, które niedawno potwierdziły świetną formę, osiągając historyczny wynik w sztafecie. W harmonogramie ostatnich dni widnieją też nazwiska biegaczy narciarskich (Bury, Rucka-Michałek, Skinder) oraz bobsleistek, jednak w ich przypadku walka o czołowe lokaty byłaby ogromną sensacją.
