Polska walczy o ostatnie medale w Mediolanie. Te nazwiska dają nadzieję na sukces

2026-02-20 20:43

Ostatni weekend zmagań we Włoszech może przynieść polskim kibicom kolejne powody do radości. Igrzyska w Mediolanie i Cortinie kończą się 22 lutego, ale Biało-Czerwoni wciąż liczą się w grze o podium. Po sukcesach na skoczniach narciarskich, wzrok fanów kieruje się na tory łyżwiarskie i trasę biathlonową.

Władimir Semirunnij

i

Autor: Paweł Skraba / Super Express Władimir Semirunnij
  • Zmagania olimpijskie we Włoszech potrwają do niedzieli, 22 lutego.
  • Reprezentacja Polski wciąż liczy się w walce o miejsca na podium.
  • Analizujemy ostatnie starty Biało-Czerwonych w Mediolanie i Cortinie.

IO 2026: Bilans zysków i medalowe perspektywy Polaków

Kadra Polski rozpoczyna finałowy weekend Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 z dorobkiem czterech krążków. Lwią część tego sukcesu zawdzięczamy skoczkom narciarskim, a konkretnie Kacprowi Tomasiakowi, który osiągnął sukces na obu obiektach, oraz jego współpracy z Pawłem Wąskiem w rywalizacji duetów. Honor pozostałych dyscyplin uratował Władimir Semirunnij, zdobywając medal w wyścigu panczenistów na dystansie 10 000 metrów. To właśnie ten zawodnik, urodzony w Rosji, pozostaje jedną z kluczowych postaci w kontekście walki o powiększenie polskiego dorobku na finiszu imprezy.

Były komentator TVP o Kacprze Tomasiaku. Wymowne słowa w radiu ojca Rydzyka

Jaką dyscyplinę uprawia ten sportowiec? Tylko ekspert rozwiąże ten quiz
Pytanie 1 z 8
Aleksandra Mirosław ostatnio zdobyła złoty medal olimpijski. W jakiej dyscyplinie?
quizsportowcy

Ostatnie szanse na torze lodowym

Piątkowy wieczór upłynie pod znakiem rywalizacji w short tracku. Na dystansie 1500 metrów zaprezentują się Gabriela Topolska, Natalia Maliszewska oraz Kamila Sellier. Choć eksperci nie stawiają ich w roli faworytek, specyfika tej dyscypliny sprawia, że niespodzianki są na porządku dziennym. Jeżeli jednak piątek nie przyniesie rozstrzygnięć medalowych, decydujące starcie nastąpi w sobotę.

W przedostatnim dniu igrzysk łyżwiarze szybcy zakończą zmagania biegiem masowym. O godzinie 15:00 ruszają półfinały, w których zobaczymy Władimira Semirunnija. Polak wystartuje w pierwszej grupie, walcząc o awans do finału przeznaczony dla czołowej ósemki. Mimo że nie jest to jego koronna konkurencja, wysoka dyspozycja potwierdzona na wcześniejszych dystansach w Mediolanie pozwala myśleć o sukcesie. Podobna formuła wyścigu czeka Natalię Czerwonkę. Kibice mogą szukać analogii do letnich igrzysk w Paryżu, gdzie w zbliżonym formatem wyścigu kolarskim Daria Pikulik sensacyjnie sięgnęła po srebro.

Brat polskiego bohatera olimpijskiego zachwycił w Zakopanem. Rośnie nam kolejny talent!

Finałowe emocje w biathlonie

Duże nadzieje wiążemy również z ostatnim akcentem biathlonowym. Do elitarnego biegu ze startu wspólnego na 12,5 km zakwalifikowały się aż trzy Polki: Kamila Żuk, Natalia Sidorowicz i Joanna Jakieła. Obecność trzech reprezentantek w trzydziestoosobowej stawce daje matematyczne 10 procent szans na sukces jeszcze przed pierwszym strzałem. Optymizm budzi także dyspozycja zawodniczek – Żuk i Jakieła imponują szybkością biegową, natomiast Sidorowicz utrzymuje wysoką skuteczność na strzelnicy.

Kluczowe mogą okazać się warunki atmosferyczne w Anterselvie, co pokazała piątkowa rywalizacja mężczyzn, gdzie tylko bezbłędne strzelanie dało złoto Norwegowi. Liczymy, że fortuna okaże się łaskawa dla Polek, które niedawno potwierdziły świetną formę, osiągając historyczny wynik w sztafecie. W harmonogramie ostatnich dni widnieją też nazwiska biegaczy narciarskich (Bury, Rucka-Michałek, Skinder) oraz bobsleistek, jednak w ich przypadku walka o czołowe lokaty byłaby ogromną sensacją.