Opinia Piotra Gruszki po awansie Polaków
Dwa pierwsze sety półfinałowego spotkania były bardzo wyrównane i wymagały ogromnej koncentracji. Trzecią partię polscy siatkarze wygrali z siedmiopunktową przewagą, chociaż przez długi czas musieli odrabiać straty do ambitnie walczących rywali. Słoweńcy starali się podejmować maksymalne ryzyko.
Głównym celem przeciwników było znaczne utrudnienie zadania polskim atakującym i rozbicie linii przyjęcia. Rywale za wszelką cenę chcieli odrzucić polski zespół od siatki, co wywoływało słabsze momenty w grze polskiej kadry narodowej. Wszyscy biało-czerwoni włożyli w ten trudny pojedynek bardzo dużo wysiłku.
- To nie był wybitny mecz, ale zwycięzców się nie sądzi. Wiadomo było, że Słoweńcy muszą zaryzykować, podobnie jak inne zespoły, żeby utrudnić Wilfredo Leonowi atakowanie. Wszyscy z nami muszą ryzykować, żeby nas jak najbardziej odrzucić od siatki. To jest ta trudność dla naszych rywali, nawet jeśli mamy swoje problemy i gorsze momenty. To był trudny mecz dla każdego zawodnika. Wszyscy dali coś od siebie. Tomasz Fornal robił swoje. Wyróżniał się Bartłomiej Lemański. To wyśmienity sezon w jego wykonaniu - powiedział Gruszka na antenie Polsatu Sport.
- Znamienne jest, że nawet po awansie do finału szukamy minusów w naszej grze. Dobrze się broniliśmy. Świetnie działał blok. Wyłączyliśmy atuty rywali. W drużynie takiej, jak Słowenia wszystko musiałoby funkcjonować na najwyższym poziomie, żeby nawiązała z nami walkę - dodał mistrz Europy z 2009 roku.
Z kim Polska zagra w finale?
Półfinałowe starcie ze Słowenią uwydatniło siłę defensywną naszej reprezentacji oraz niezwykle skuteczny blok. Biało-czerwoni potrafili całkowicie zneutralizować największe atuty przeciwnika, nie pozwalając mu na rozwinięcie skrzydeł w kluczowych fragmentach rywalizacji. Przeciwnicy musieliby zagrać niemal perfekcyjnie, by odnieść sukces.
W decydującym o złocie spotkaniu obrońcy tytułu zmierzą się z triumfatorem drugiego starcia półfinałowego. W wieczornym meczu zmierzą się reprezentacje Francji oraz Finlandii, z których jedna wywalczy prawo gry o mistrzostwo. Polacy powalczą o trzeci w historii złoty medal mistrzostw Europy, po wcześniejszych triumfach w 2009 i 2023 roku.