Polska w finale mistrzostw Europy siatkarzy
W piątkowym półfinale w Mediolanie biało-czerwoni pokonali reprezentację Słowenii 3:0. Wynik rywalizacji może sugerować łatwą przeprawę, jednak obrońcy tytułu musieli włożyć w to spotkanie dużo wysiłku. Przez zdecydowaną większość czasu to polscy siatkarze dyktowali warunki gry na parkiecie. Mimo to kibice zgromadzeni w hali wielokrotnie obserwowali wyrównaną walkę punkt za punkt. Ostatecznie podopieczni trenera Nikoli Grbicia zapewnili sobie prawo gry w decydującym starciu turnieju.
Jednym z głównych architektów półfinałowego zwycięstwa był Wilfredo Leon. Przyjmujący polskiej kadry po zakończeniu spotkania pojawił się w strefie wywiadów ze specjalnym okładem z lodu. Zawodnik konsekwentnie odmawiał odpowiedzi na pytania dotyczące jego ewentualnych problemów zdrowotnych. Reprezentujący Polskę od 2019 roku sportowiec skupiał się wyłącznie na aspekcie sportowym i awansie drużyny narodowej. Wynik 3:0 zagwarantował siatkarzom udział w wielkim finale imprezy.
"- To już są finały, nieważne, jak się czuję, ważne, że dalej jesteśmy w stanie wygrać - skomentował krótko pochodzący z Kuby przyjmujący."
"- Czuło się, że to będzie intensywny mecz punkt za punkt. To nie jest pierwszy raz, kiedy z nimi graliśmy, akurat w takim turnieju wiadomo, że liczby przemawiają za nami, ale ja nie patrzę na liczby. Patrzę na to, jak się czuje drużyna i w jakim momencie jesteśmy. To jest najważniejsze. Ja wiem doskonale, że jesteśmy w o wiele lepszej formie i że bardzo nam zależało, żeby być w finale - podkreślił siatkarz, który od 2019 roku gra w polskich barwach."
Z kim Polska zagra o złoty medal?
Rywalizacja na etapie półfinałowym kosztowała polską drużynę sporo energii fizycznej i mentalnej. Zespół prowadzony przez Nikolę Grbicia udowodnił jednak swoją wyższość nad słoweńskimi przeciwnikami w kluczowych momentach poszczególnych setów. Piątkowe zwycięstwo otwiera biało-czerwonym drogę do obrony tytułu najlepszej ekipy Starego Kontynentu. Sobotni finał w Mediolanie będzie ostatecznym sprawdzianem dla obecnej kadry narodowej. Zawodnicy mają teraz kilkanaście godzin na niezbędną regenerację przed najważniejszym meczem.
Ostatnią niewiadomą pozostaje wyłonienie drugiego finalisty tegorocznych mistrzostw w Mediolanie. O awans do decydującego starcia rywalizują jeszcze reprezentacje Francji oraz Finlandii. Zwycięzca tego starcia wybiegnie w sobotę na parkiet przeciwko biało-czerwonym. Polscy siatkarze wielokrotnie pokazywali w tym sezonie, że potrafią znakomicie radzić sobie z turniejową presją. Niezależnie od wyłonionego przeciwnika, podopieczni Nikoli Grbicia przystąpią do meczu z jasno określonym celem.
"- Trener nam powiedział, że teraz będą dwa mecze, które na pewno nie będą łatwe. Było trudno, ale wygraliśmy 3:0. Można powiedzieć, że 3:0, czyli dosyć szybko, ale nie, było punkt za punkt. Mieliśmy w jednym momencie trochę prowadzenia, później straciliśmy te punkty i było trochę nerwowo - dodał."