Liga Narodów: Belgia zaskoczyła Polaków na początku spotkania
Początek tegorocznej Ligi Narodów nie był dla polskiej drużyny idealny. Choć Biało-Czerwonym udało się wygrać z Kubą oraz Ukrainą, to musieli uznać wyższość Słowenii i Japonii. Takie rezultaty stanowiły pewne rozczarowanie, biorąc pod uwagę wcześniejsze triumfy polskiej kadry na arenie międzynarodowej. Starcie z reprezentacją Belgii miało przynieść przełamanie i poprawę bilansu. Początek spotkania przyniósł jednak spore nerwy, a w pierwszej partii nasi zawodnicy przegrali 21:25. Kolejna odsłona była bardziej wyrównana, ale znów to goście zeszli z parkietu jako zwycięzcy, triumfując 25:23. Zespół znalazł się w krytycznym położeniu. Zmiana obrazu gry nastąpiła w trzecim secie, kiedy Polacy zagrali znacznie skuteczniej i pewnie wygrali do 19, co dało impuls do dalszej walki. Czwarta partia to zacięta wymiana ciosów, zakończona zwycięstwem gospodarzy na przewagi 28:26, co oznaczało wyrównanie stanu rywalizacji na 2:2. Decyzja o losach meczu musiała zapaść w tie-breaku.
Aluron CMC Warta Zawiercie doczeka się nowej hali. Gdzie zagrają mistrzowie Polski?
Tie-break dostarczył niezwykłych wrażeń i trzymał w napięciu do samego końca. Polska drużyna utrzymywała początkowo inicjatywę, ale w kluczowym momencie rywale odrobili straty, wychodząc na prowadzenie 11:10, a następnie 12:11. Biało-Czerwoni wykazali się jednak determinacją, szybko wyrównując wynik, a po chwili ponownie przejęli kontrolę na boisku. Ostatecznie zdołali zamknąć decydującą partię wynikiem 15:13, przypieczętowując zwycięstwo w całym spotkaniu w stosunku 3:2.
Wyjściowe zestawienie polskiej drużyny na spotkanie z Belgią prezentowało się następująco:
-
Jakub Ciunajtis
-
Jan Firlej
-
Maksymilian Granieczny
-
Marcin Komenda
-
Aleksander Śliwka
-
Alieksei Nasevich
-
Artur Szalpuk
Na ławce rezerwowych do dyspozycji trenera pozostali:
- Bartłomiej Bołądź
- Bartłomiej Lemański
- Jakub Nowak
- Mateusz Poręba
- Michał Gierżot
- Mikołaj Sarnecki
- Szymon Jakubiszak