Spis treści
Od losowania było jasne, że starcie z Turczynkami będzie najtrudniejszym sprawdzianem dla naszych siatkarek w pierwszej fazie turnieju. Obrończynie mistrzowskiego tytułu są również gospodyniami zawodów. Obie reprezentacje mogą pochwalić się kompletem wygranych, a w piątkowy wieczór stoczą bój o prymat w grupie A. Przegrana ekipa na pewno uplasuje się na drugiej lokacie. Ostateczne pozycje wyznaczą drabinkę na pucharowy etap europejskiego czempionatu.
Ekipa, która wygra grupę A, w kolejnej fazie trafi na czwartą siłę grupy C, czyli Portugalię. Z kolei pokonane w meczu Polska - Turcja zajmą drugą lokatę i w 1/8 finału zagrają z trzecią drużyną z grupy C. O tym, która reprezentacja to będzie, zadecyduje wynik piątkowej rywalizacji pomiędzy Azerbejdżanem a Holandią.
Na pierwszy rzut oka wygrana z Turcją daje łatwiejszą przeprawę w postaci meczu z Portugalią. Jednak głębsza analiza turniejowej drabinki pokazuje, że przegrana z gospodyniami nie musi być tragedią. Druga lokata w grupie pozwoliłaby ominąć w ewentualnym półfinale faworyzowane Włoszki, typowane do zdobycia złotego medalu. Taki scenariusz oznacza, że po przejściu 1/8 finału, w ćwierćfinale Polki zagrałyby z teoretycznie słabszym rywalem, takim jak Belgia, Niemcy lub Słowenia, a w walce o finał spotkałyby się prawdopodobnie z Serbkami.
Polki w 1/8 finału. Znamy pierwsze szczegóły
Biało-Czerwone swój mecz w ramach 1/8 finału mistrzostw Europy rozegrają w poniedziałek 31 sierpnia lub we wtorek 1 września w Stambule. Szczegółowy harmonogram tej fazy rozgrywek zostanie opublikowany tuż po zakończeniu zmagań grupowych.
