Spis treści
Trudne zawody w "Mieście z Żelaza" wygrał Więcek
Runda Drift Masters w Niemczech udowodniła swój status jednych z najtrudniejszych zawodów. Organizatorzy przygotowali trasę w dawnej kopalni odkrywkowej, gdzie kierowcy musieli uważać na betonowe mury i wielkie maszyny. Zawodnikom nie pomagały również warunki atmosferyczne, w tym wysokie temperatury za dnia i zupełnie inna przyczepność pod osłoną nocy.
Dla Piotra Więcka takie okoliczności okazały się jednak wręcz idealne. Polak zajął trzecią pozycję w kwalifikacjach, ale w rywalizacji w parach pokazał prawdziwą klasę. Pokonał takich zawodników jak Harry Kerr, Mika Keski-Korpi oraz Duane McKeever. W półfinale okazał się lepszy od Jasona Baneta z Francji, by w finale zmierzyć się z Conorem Shanahanem. Walka toczyła się o pozycję lidera cyklu, a Więcek swoim bezbłędnym przejazdem zapewnił sobie triumf i dopisał do konta 106 punktów.
Przeczytaj także: Szok! Nick Kyrgios zawieszony. Jeszcze niedawno ostro krytykował Igę Świątek
To był bardzo wymagający weekend. Ferropolis jest specyficzne: techniczna trasa, betonowe bandy, zmienna przyczepność i jazda po zmroku sprawiają, że trzeba być skoncentrowanym w każdym przejeździe - mówi Piotr Więcek. - Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa. Przed nami jednak najważniejsza runda sezonu na PGE Narodowym. Znów wszystko rozstrzygnie się podczas ostatnich zawodów w Warszawie.
Korpuliński traci prowadzenie w Drift Masters. Szanse Króla i Sposoba
Dla Pawła Korpulińskiego wyjazd do Niemiec nie był udany. Lider cyklu miał przed tymi zawodami 52 punkty zapasu nad Więckiem, ale odpadł już w najlepszej szesnastce. Jego rywalem był tam Conor Shanahan, z którym przegrał po niezwykle wyrównanej rywalizacji. Polak zdobył w Ferropolis ledwie 32 punkty.
Takie wyniki całkowicie zmieniły układ sił w czołówce. Zwycięstwo pozwoliło Więckowi na zgromadzenie 436 punktów i objęcie fotela lidera. Korpuliński zsunął się na drugą lokatę ze stratą 22 oczek do rodaka. Inni reprezentanci Polski, Dawid Sposób oraz Jakub Król, również dotarli do czołowej szesnastki.
Finał Drift Masters na PGE Narodowym
Przed warszawskim finałem czterech zawodników ma wciąż matematyczne szanse na mistrzostwo. Oprócz Więcka i Korpulińskiego są to tracący odpowiednio 67 i 100 punktów James Deane i Conor Shanahan z Irlandii. Wiele wskazuje na to, że rywalizacja na PGE Narodowym w dniach 11 i 12 września przyniesie pasjonujące starcie Polaków. Więcek będzie starał się utrzymać swoją nieznaczną przewagę, a Korpuliński powalczy o historyczny triumf.