Pilica Tomaszów Mazowiecki z historycznym medalem. Jaki jest sekret sukcesu i "efektu kuli śnieżnej"?

Rafał Ślusarski, prezes Pilicy Tomaszów Mazowiecki, podkreślił, że medale olimpijskie Władimira Semirunnija oraz wysokie miejsca Damiana Żurka w czołówce sprintu stanowią potężną inspirację dla adeptów łyżwiarstwa szybkiego. Klub odnotowuje stały wzrost liczby młodych zawodników. Jest to bezpośredni wynik powstania krytego toru w Tomaszowie Mazowieckim, który wywołał "efekt kuli śnieżnej".

Pilica Tomaszów Mazowieck.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Łyżwiarz w szarym kombinezonie sportowym, z fioletowymi okularami na głowie, pędzi po lodowisku, odbijając się od lodu. Ostra krawędź łyżwy wzbija wokół siebie drobne kryształki lodu, tworząc efektowną chmurę pyłu. Tło stanowią ciemne ściany hali z rzędami jasnych, poziomych świetlówek oraz niebieskie bandy lodowiska, lekko rozmyte.

Olimpijskie sukcesy Pilicy Tomaszów Mazowiecki

Władimir Semirunnij zdobył srebrny medal na dystansie 10 000 m, zapewniając pierwszy w historii olimpijski medal dla Pilicy Tomaszów Mazowiecki. Ten 23-letni specjalista od długich dystansów, urodzony w Jekaterynburgu, od ponad dwóch lat jest zawodnikiem tomaszowskiego klubu.

Kolejnym reprezentantem klubu na igrzyskach Mediolan-Cortina d’Ampezzo był Damian Żurek, który w biegu na 500 m zajął czwarte miejsce. 26-letni sprinter powtórzył wynik ze swojego wcześniejszego biegu na 1000 m, będąc tym samym blisko podium w obu konkurencjach.

"Tak zapewne będzie z perspektywy czasu, bo Damian był świetnie przygotowany do olimpijskich startów i przystępował do nich z naprawdę wysokiego poziomu. Większe szanse miał na 500 m, a na brak miejsca na podium złożyło się kilka dość pechowych detali. Choćby to, że na finiszu rywal wjechał w jego przestrzeń, co musiało odbić się na setnych sekundach, które na tym dystansie decydują o medalu. Bardzo wierzyliśmy, że wróci z krążkiem, ale czwarte miejsce to świetny wynik. Przywitamy go z otwartymi ramionami i będziemy dalej wspierać" – powiedział Ślusarski.

Blisko medalu – prezes o Żurku?

Prezes tomaszowskiej Pilicy, Rafał Ślusarski, przyznał w rozmowie z PAP, że z uwagi na formę i potencjał Damiana Żurka, medalu z Mediolanu będzie brakować w jego dorobku. Żurek był świetnie przygotowany do startów, a większe szanse miał na 500 m, gdzie o medalu decydowały setne sekundy.

"Nie możemy doczekać się, kiedy uściskami Władka i jego trenera w reprezentacji Rolanda Cieślaka, który jest również szkoleniowcem w naszym klubie. Zbudowali świetny team i obaj wykonali fantastyczną robotę. Władek jest tu przyjacielem wszystkich, bo nie da się go nie lubić. Po przełamaniu bariery językowej ze wszystkimi żartuje, wygłupia się. A przy tym wszystkim jest tytanem pracy i świetnym przykładem dla innych" – dodał.

Władimir Semirunnij – przykład dla młodych łyżwiarzy

Ślusarski nie krył radości z wywalczenia srebra przez Semirunnija, podkreślając jego zaangażowanie i charakter. Władimir mieszka w Tomaszowie Mazowieckim, a jego osobowość sprawia, że jest przyjacielem wszystkich w klubie i jednocześnie tytanem pracy, stanowiącym świetny przykład.

Olimpijskie występy Żurka, Semirunnija oraz trzeciej reprezentantki klubu, Karoliny Bosiek, stanowią inspirację dla ponad setki młodych łyżwiarzy trenujących w Pilicy. Ta olimpijska trójka prezentuje pełen przekrój panczenów, od sprintów po najdłuższe dystanse, co pokazuje, że droga do sukcesów jest otwarta dla kolejnych pokoleń.

Kryty tor w Tomaszowie – efekt kuli śnieżnej?

Prezes Ślusarski podkreślił, że Pilica od lat była uznaną marką w dyscyplinie, ale powstanie krytego toru w 2017 roku, czyli Areny Lodowej, umożliwiło rozwój całego łyżwiarstwa szybkiego w kraju. Arena Lodowa do dziś pozostaje jedynym tego typu obiektem w Polsce, co znacząco wpłynęło na lokalną społeczność sportową.

Według Ślusarskiego, powstanie krytego toru w Tomaszowie Mazowieckim wywołało "efekt kuli śnieżnej". Wcześniej istniała tam tylko Pilica, a obecnie w mieście działa pięć klubów łyżwiarskich, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu sportem i jego potencjale.

– W naszym mieście mnóstwo dzieciaków trenuje łyżwiarstwo szybkie i trenerzy Pilicy zapewnili mnie, że na następne igrzyska wyślemy jeszcze większą liczbę reprezentantów. To jest też potwierdzenie, że decyzja o budowie hali, którą podjęliśmy 10 lat temu, była trafiona – powiedział PAP.

Czy Polska potrzebuje kolejnych hal lodowych?

Prezydent miasta Marcin Witko dodał, że Arena Lodowa stała się jedną z wizytówek Tomaszowa Mazowieckiego i potwierdza trafność decyzji o budowie hali. Ślusarski zaznaczył zaś, że do dalszego rozwoju dyscypliny w kraju potrzebne są kolejne hale lodowe.

W jego ocenie, powstanie obiektu w Zakopanem znacząco zwiększy szanse Polaków na medale na największych imprezach ze względu na jego położenie. Ponadto, kryty tor w Warszawie działałby jak magnes dla młodzieży z dużej aglomeracji, co jest kluczowe dla ciągłego rozwoju dyscypliny.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.