Dominacja gospodarzy od pierwszej połowy
Spotkanie rozgrywane na stadionie w Łodzi od początku układało się po myśli gospodarzy, których wspierało ponad 16 tysięcy widzów. Widzew Łódź narzucił swoje warunki gry i otworzył wynik w 33. minucie za sprawą trafienia Karola Świderskiego. Do przerwy łodzianie schodzili z jednobramkowym prowadzeniem, pewnie kontrolując boiskowe wydarzenia.
W drugiej części meczu obraz gry nie uległ zmianie, a przewaga miejscowych jeszcze wzrosła. W 63. minucie Steve Kapuadi popisał się celnym strzałem głową, podwyższając prowadzenie Widzewa na 2:0. Goście ze Szczecina, prowadzeni na boisku przez Patryka Dziczka, który otrzymał żółtą kartkę, nie potrafili znaleźć skutecznej odpowiedzi na solidną obronę rywali.
Kto ustalił końcowy wynik spotkania?
Kropkę nad i postawił w samej końcówce spotkania rezerwowy Przemysław Wiśniewski. Zawodnik, który pojawił się na murawie w 76. minucie zmieniając Ricardo Visusa, zaledwie cztery minuty później strzelił trzeciego gola dla łodzian, również uderzeniem głową. Zwycięstwo 3:0 było w pełni zasłużone, co odzwierciedlały statystyki pomeczowe.
Spotkanie prowadził arbiter Piotr Lasyk z Bytomia. Zarówno Widzew Łódź, jak i Pogoń Szczecin dokonały w drugiej połowie serii zmian, jednak roszady w drużynie gości nie przyniosły spodziewanego efektu w postaci zdobycia chociażby gola honorowego. Mecz zakończył się bezdyskusyjnym triumfem podopiecznych z Łodzi.