Spis treści
Paweł Wąsek o sukcesie kolegi z reprezentacji
Paweł Wąsek podkreślił, że każdy sportowiec poświęca całe swoje życie, aby osiągnąć sukces na dużej imprezie. Zawodnik WSS Wisła w rozmowie z Eurosportem zwrócił uwagę na istotę polskiego medalu. Mimo że sam nie stanął na podium, docenił **znaczenie osiągnięcia Kacpra Tomasiaka** dla całej reprezentacji.
Wąsek, czternasty zawodnik konkursu na dużej skoczni w Predazzo, nie krył lekkiej zazdrości z powodu drugiego medalu Kacpra Tomasiaka. Polak ocenił występ kolegi, stwierdzając, że ten ponownie pokazał swoją klasę. Wypowiedź Wąska świadczy o wzajemnym szacunku i **wsparciu wewnątrz drużyny**.
„Znowu pokazał klasę, świetna robota” - ocenił występ kolegi z reprezentacji Paweł Wąsek.
„Fajnie, że mamy polski medal” - zaznaczył zawodnik WSS Wisła w rozmowie z Eurosportem.
Analiza skoków Pawła Wąska w Predazzo
Paweł Wąsek ocenił swój występ na dużej skoczni jako udany, pomimo pewnych niedoskonałości. Pierwszy skok nie był idealny; zawodnika trochę skręciło nad bulą. Niemniej jednak, **pewność siebie pozwoliła na uzyskanie dobrych metrów**, co wpłynęło na końcowy wynik.
Drugi skok, zdaniem Wąska, był bardzo dobry pod względem technicznym, choć mocno spóźniony. Sportowiec urwał się z progu, co mogło kosztować go dodatkowe punkty. Mimo tych mankamentów, **skoczek zadeklarował zadowolenie ze swoich prób** na Igrzyskach 2026.
„Pierwszy skok nie był idealny, gdyż trochę mnie skręciło nad bulą. Była jednak pewność siebie i jeszcze udało się fajne metry z tego wyciągnąć. Drugi- myślę, że pod względem technicznym był bardzo dobry, ale dość mocno spóźniony. Urwałem się z tego progu. Mimo wszystko i tak jestem zadowolony” - zaznaczył Wąsek.
Stres przed startem na dużej skoczni olimpijskiej
Paweł Wąsek potwierdził, że odczuwał stres przed startem w konkursie na dużej skoczni. Wynikało to z faktu, że wcześniejszy konkurs na normalnej skoczni nie poszedł po jego myśli. Zajął tam 35. miejsce i **nie zakwalifikował się do finałowej serii**, co wywarło na nim dodatkową presję.
Wiedząc, że występ na dużej skoczni to swego rodzaju „ostatnia szansa” na pokazanie się z dobrej strony, Wąsek mobilizował się do osiągnięcia lepszego rezultatu. Ta świadomość **wpłynęła na jego koncentrację** i podejście do rywalizacji olimpijskiej.
„Wiedziałem, że to jest teraz taka trochę ostatnia szansa, żeby coś fajnego pokazać” - stwierdził Paweł Wąsek.
Udział Wąska w konkursie duetów?
Paweł Wąsek nie ma pewności, czy wystąpi w konkursie duetów podczas Igrzysk 2026. Jego występ na dużej skoczni, choć udany, nie dał trenerowi Maciejowi Maciusiakowi **silnych argumentów do włączenia go do składu** na tę konkurencję. Decyzja o składzie będzie zależała od analizy wyników.
Zawodnicy stale rywalizują o miejsce w składzie, a każdy wynik jest dokładnie oceniany przez sztab szkoleniowy. Wąsek ma świadomość, że **konkurencja jest duża**, a jego szanse na udział w rywalizacji drużynowej zależą od ostatecznej oceny trenera.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.