Spis treści
Kolejny gol dla FC Porto i chwile grozy. Co ze zdrowiem Oskara Pietuszewskiego?
- Oskar Pietuszewski, utalentowany polski zawodnik FC Porto, znów strzelił gola, jednak musiał przedwcześnie opuścić murawę z powodu kontuzji.
- Uraz okazał się niegroźny, a doskonała dyspozycja 18-latka napawa optymizmem przed decydującymi spotkaniami o awans na mistrzostwa świata.
- Znakomity w przeszłości bramkarz Jan Tomaszewski uważa, że Jan Urban, prowadzący kadrę, powinien odpowiednio wykorzystać potencjał tego gracza.
- Czy młody talent będzie miał decydujący wpływ na grę reprezentacji? Sprawdź, co na ten temat uważa Jan Tomaszewski!
Reprezentacja Polski niebawem rozpocznie decydującą batalię w barażach o udział w mistrzostwach świata. Już 26 marca zmierzymy się z drużyną Albanii, a w przypadku zwycięstwa, 31 marca zagramy w finale ze zwycięzcą starcia Ukraina - Szwecja. W świetle zbliżających się meczów, kibiców niezwykle cieszy doskonała dyspozycja Oskara Pietuszewskiego. W niedzielnym spotkaniu jego drużyna, FC Porto, wygrała z Moreirense 3:0, a młody Polak zdobył dla portugalskiego klubu kolejną, efektowną bramkę.
Przeczytaj także: Czerwona kartka dla Łukasza Podolskiego. Zdecydowana odpowiedź uderzonego piłkarza Rakowa
Niestety, na początku drugiej części spotkania Pietruszewski musiał zejść z boiska, wyraźnie cierpiąc, co mogło wzbudzić niepokój zarówno wśród fanów, jak i w sztabie szkoleniowym reprezentacji. Szybko jednak okazało się, że powodem nie była groźna kontuzja, a jedynie krótkotrwałe problemy żołądkowe. Wszystko wskazuje na to, że 18-latek będzie w stu procentach gotowy na zgrupowanie drużyny narodowej. Warunkiem jest oczywiście to, by otrzymał powołanie od selekcjonera.
Jan Tomaszewski stanowczo o Pietuszewskim w reprezentacji: "Powinien wejść jako rezerwowy"
Jan Tomaszewski, oceniając sytuację utalentowanego gracza, jest przekonany, że Jan Urban powinien wysłać mu zaproszenie na zgrupowanie. Równocześnie, były znakomity bramkarz ostrzega przed zbyt szybkim włączaniem go do wyjściowego składu w tak istotnym spotkaniu.
Zobacz też: Firma Roberta Lewandowskiego ma poważne długi! Ujawniono problemy finansowe
- Pierwszy raz będzie w tej reprezentacji. Nie można go puścić na szeroką wodę - uważa Tomaszewski.
W jego opinii, Pietuszewski sprawdziłby się najlepiej jako dżoker, wchodzący na boisko w drugiej połowie, by wykorzystać zmęczenie rywali i przesądzić o losach meczu. Takie podejście, zdaniem Tomaszewskiego, dałoby drużynie narodowej największe korzyści.
- Moim zdaniem powinien wejść jako rezerwowy, tak jak wchodził kiedyś Kapustka. Kapustka był rewelacją tej drużyny, ale nie grał od początku, dlatego, że właśnie taka była jego rola - kontynuuje. - Pietuszewski powinien być dżokerem w reprezentacji Polski, tak jak na początku było Porto. Przecież on w pierwszych meczach w Porto też wchodził, nie grał od pierwszej minuty.
Tomaszewski zaznaczył, że w spotkaniach o tak ogromnej wadze, na boisku muszą przebywać sprawdzeni piłkarze, obdarzeni pełnym zaufaniem trenera. Jego zdaniem, wystawienie debiutanta w pierwszej jedenastce mogłoby negatywnie wpłynąć na morale całego zespołu.