Natalia Bukowiecka o kampanii z Sydney Sweeney. Wybuchła awantura
Sydney Sweeney, amerykańska aktorka, jest znana nie tylko ze swoich ról filmowych, ale również z odważnych sesji zdjęciowych. Ostatnio zrobiło się o niej głośno za sprawą kampanii reklamowej związanej ze sportem, w której wzięła udział zupełnie nago. Roznegliżowane zdjęcia gwiazdy wywołały lawinę komentarzy. Na temat tych kadrów wypowiedziała się m.in. Natalia Bukowiecka, utytułowana polska lekkoatletka.
Natalia Bukowiecka zdradza kulisy startów. Polska medalistka olimpijska mówi o presji i rekordach
Nikt z nas nie chce być kojarzony z takim wizerunkiem, bo dla nas sport to zdecydowanie coś więcej niż ładne ciało
Taka była reakcja lekkoatletki w rozmowie z Eurosportem. Jak zaznaczyła w wywiadzie dla serwisu Sportowe Fakty WP, kampania z udziałem Amerykanki to jej zdaniem "pewnie seksualizacja". Biegaczka stwierdziła, że jest w tym "dużo złego". Wypowiedź wywołała oskarżenia o hipokryzję ze strony internautów. Natalia Bukowiecka co prawda nie pokazuje aż tak odważnych zdjęć jak aktorka, jednak w sieci nie brakuje jej zmysłowych kadrów. Oliwy do ognia dolał fakt, że niedawno biegaczka opublikowała zdjęcia, na których pokazuje swoje wysportowane ciało, co doprowadziło do awantury w sieci.
Nowe zdjęcia Natalii Bukowieckiej i awantura w komentarzach
Mimo, że nowa sesja Natalii Bukowieckiej spotkała się z entuzjazmem większości użytkowników Instagrama, pojawiły się również krytyczne głosy. Jeden z internautów ironizował, że zdjęcia na pewno przypadłyby do gustu Sydney Sweeney i Anastazji Kuś, a inny wytknął lekkoatletce hipokryzję.
Kilka dni temu miała Pani problem do reklamy, w której wystąpiła aktorka - Sydney Sweeney, a dziś takie zdjęcia?
Takie pytanie zadał jeden z użytkowników Instagrama.
A to nie widzisz różnicy między jednym a drugim?
Inny komentujący zapewne zauważył różnicę w stopniu nagości, sugerując, że zdjęcia polskiej zawodniczki są znacznie mniej odważne. To jednak nie przerwało gorącej wymiany zdań.
Różnice są, ale nie na tyle kontrowersyjne, żeby robić taką drame, jaka powstała wokół ten reklamy Sydney
Taka riposta pojawiła się jako odpowiedź na wcześniejsze argumenty.