Netland MKS Kalisz wraca do ekstraklasy. Beniaminek celuje w play-off

Po roku przerwy Netland MKS Kalisz ponownie zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej siatkarek. Choć zespół formalnie jest beniaminkiem, w jego kadrze nie brakuje zawodniczek z doświadczeniem w elicie. Kaliszanki, z nowym trenerem na czele, mają ambitny cel na nadchodzący sezon – walkę o play-off w ekstraklasie.

Netland MKS Kalisz wraca.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwie siatkarki walczą o piłkę nad siatką podczas meczu w hali sportowej.

Szybki powrót do elity

Pobyt Netlandu MKS Kalisz w pierwszej lidze trwał zaledwie jeden sezon. Zarząd klubu od razu po spadku postawił sobie za cel szybki awans do ekstraklasy. Władze klubu budowały skład z myślą o rywalizacji w najwyższej klasie rozgrywkowej, podpisując z niektórymi zawodniczkami dwuletnie umowy. Prezes Jacek Pasiński podkreśla, że na rynku wolnych siatkarek beniaminek zazwyczaj ma ograniczony wybór.

Dzięki takiej strategii kaliska drużyna dysponuje doświadczonym składem. W zespole znajdują się m.in. Anna Lewandowska, Sonia Kubacka, Koleta Łyszkiewicz, Oliwia Nastawska i Anna Bodasińska – siatkarki mające za sobą występy w ekstraklasie, a nawet medale mistrzostw Polski. Choć zawodniczki te nie pełniły kluczowych ról w poprzednich klubach, ich doświadczenie ma pomóc uniknąć losu typowego, słabego beniaminka.

"Przed poprzednim sezonie pierwszej ligi budowaliśmy skład zespołu nie tylko z myślą o tym, że ma on awansować do ekstraklasy, ale także, by w podobnym zestawieniu w niej wystąpić. Dlatego z niektórymi zawodniczkami podpisaliśmy dwuletnie kontrakty. Wiedziałem, że po sezonie jako beniaminek nie będziemy mieli zbyt dużego wyboru i zostaniemy niejako skazani na te dziewczyny, które będą wolne na rynku" - powiedział PAP prezes Netlandu MKS Jacek Pasiński, który w przeszłości był też trenerem kaliskich siatkarek.

"Ania Lewandowska, Sonia Kubacka, Koleta Łyszkiewicz, Oliwia Nastawska, Anna Bodasińska – to zawodniczki z przeszłością ekstraklasową. Jak popatrzymy na skład to faktycznie, nie jesteśmy 100-procentowym beniaminkiem. Tylko też te dziewczyny, które wymieniłem, nie odgrywały kluczowych ról w swoich zespołach. Na pewno jednak nie będziemy też beniaminkiem na straconej pozycji, takim, jakim rok temu był LOS Nowy Dwór Mazowiecki" - podkreślił.

Zmiany kadrowe i nowy sztab szkoleniowy

Przed startem nowego sezonu w Netland MKS Kalisz doszło do zmian, w tym na rozegraniu. Veronikę Alasię i Dianę Dąbrowską zastąpiły Gabriela Jędrzejczak oraz Paulina Zaborowska. Do zespołu dołączyły również zagraniczne siatkarki – Serbki Jelena Vulin i Isidora Rodić oraz Amerykanka Jaidyn Blanchfield. Zmiany zaszły także na ławce trenerskiej – pierwszym szkoleniowcem został Radosław Wodziński, a dotychczasowy trener Sebastian Devash objął funkcję asystenta.

Radosław Wodziński w przeszłości pracował m.in. w SC Dresdner, Pałacu Bydgoszcz i Chemiku Police. Prezes Pasiński zaznacza, że celem Netlandu MKS Kalisz w tym sezonie jest awans do fazy play-off. Przed inauguracją rozgrywek kaliszanki zagrały w dwóch turniejach – w Łodzi i Mielcu, w obu zajmując drugie miejsce. W pierwszej kolejce, w piątek, 2 października 2026 roku, beniaminek zmierzy się przed własną publicznością z PGE Budowlanymi Łódź.

"Chciałem, żeby było dwóch trenerów wiodących, tak to należy rozumieć, ale oczywiście tym głównym jest Radek. Bardzo mi zależało na tym, aby nasz sztab był bardzo mocny merytorycznie" – zaznaczył sternik kaliskiego klubu.

"Bardzo szybko doszedłem z prezesem do porozumienia. Kalisz to bardzo ciekawy ośrodek siatkarski. Kilka lat temu była nawet taka szansa, żeby podjął tutaj pracę, ale wówczas się nie udało. Ja jestem Wielkopolaninem, pochodzę z Turku, to bardzo blisko Kalisza. Zresztą jako młody chłopak wielokrotnie tu przyjeżdżałem na mecze" – wyjaśnił szkoleniowiec cytowany na oficjalnej stronie klubowej.

"Zawsze podkreślałem, wcześniej jako trener, teraz jako prezes, że grając w ekstraklasie walczymy o mistrzostwo Polski. Podobnie jak 11 innych zespołów. Realnie patrząc, nie mamy na dziś takiej drużyny, by o to walczyć, ale może okazać się, że w składzie są dwie gwiazdy, które pozwalają nam o grę o wyższą stawkę. Mam nadzieję, że ten zespół nie tylko bezpiecznie utrzyma się w ekstraklasie, ale też wystąpi w play off-ach" – podsumował prezes klubu z południowej Wielkopolski.

ROLKI