Japońska gwiazda tenisa od dłuższego czasu regularnie zaskakuje fanów swoimi niecodziennymi wyborami modowymi, zarówno podczas turniejów, jak i w życiu prywatnym. Warto przypomnieć, że podczas styczniowych zmagań w Australian Open tenisistka zaprezentowała się z welonem oraz kapeluszem z motywem motyla, a całość dopełniały szerokie spodnie i parasolka. Ten unikalny projekt przygotował dla niej ceniony projektant Robert Wun. W tamtej stylizacji znalazły się również detale nawiązujące do meduz, co stanowiło bezpośrednie odniesienie do jej dwuletniej córki o imieniu Shai.
Zawodniczka, trenowana obecnie przez Tomasza Wiktorowskiego, ponownie postanowiła się wyróżnić. Przed rozpoczęciem pojedynku z Laurą Siegemund na korcie Suzanne-Lenglen, Japonka wkroczyła na arenę w imponującej, bogato zdobionej czarnej sukni. Jednak po dotarciu do swojej ławki szybko zdjęła tę zewnętrzną warstwę, by ujawnić ostateczny strój meczowy. Ku zaskoczeniu zgromadzonej publiczności, tenisistka rozpoczęła rywalizację z niemiecką przeciwniczką w bardzo błyszczącym, złotym komplecie, który swoim stylem mocno przypominał kreacje z imprez dyskotekowych.
