Niefortunne świętowanie awansu
Jordan Henderson doznał urazu nadgarstka po zakończeniu spotkania 1/8 finału mistrzostw świata, w którym reprezentacja Anglii pokonała Meksyk 3:2. Świętując zwycięstwo, piłkarz próbował przeskoczyć bandę reklamową, jednak zahaczył o nią stopą i z dużym impetem upadł na murawę, natychmiast zwijając się z bólu.
Pomocnik nie był w stanie samodzielnie udać się do szatni i trzymał się za bolący nadgarstek. Został przewieziony do szpitala, gdzie przejdzie szczegółowe badania. Trener Anglików, Thomas Tuchel, określił uraz zawodnika jako "dość poważny". Obecnie nie ma oficjalnego potwierdzenia, czy doszło do złamania, czy jedynie skręcenia.
Pechowy występ w Stanach Zjednoczonych
Niedzielny wieczór okazał się niezwykle pechowy dla byłego zawodnika Liverpoolu. Całe spotkanie z Meksykiem spędził na ławce rezerwowych, a dodatkowo otrzymał żółtą kartkę za protestowanie w trakcie rozgrzewki za linią boczną boiska. Kontuzja dopełniła nieudanego dnia.
Doświadczony, 36-letni defensywny pomocnik rozegrał w drużynie narodowej 90 meczów i zdobył trzy bramki. Podczas trwającego turnieju w Ameryce Północnej wystąpił zaledwie przez sześć minut w meczu grupowym przeciwko Panamie, wygranym przez Anglię 2:0. W ćwierćfinale mistrzostw świata, zaplanowanym na sobotę na Hard Rock Stadium w Miami, Anglia zmierzy się z Norwegią, która nieoczekiwanie pokonała Brazylię 2:1.