MŚ 2026. Latynoscy fani odwracają się od Argentyny

Wielu fanów z Ameryki Łacińskiej ma nadzieję, że podczas MŚ 2026 w niedzielnym finale Hiszpania pokona drużynę Lionela Messiego. Reprezentacja zyskała łatkę aroganckiej, a zarzuty o rasizm tylko podsycają niechęć w regionie. Czy Argentyna pożegna się ze światowym tytułem bez wsparcia sąsiadów?

Noga piłkarza kopiącego białą piłkę na boisku. O kulisach niechęci do Argentyny przed MŚ 2026 przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Zbliżenie na nogę piłkarza uderzającego w brudną piłkę na mokrej murawie stadionu.

Argentyna bez wsparcia sąsiadów na MŚ 2026

Podczas niedzielnego finału mundialu, który odbywa się w USA, Kanadzie i Meksyku, Argentyna zmierzy się z reprezentacją Hiszpanii. Okazuje się jednak, że fani „Albicelestes” nie mogą liczyć na doping mieszkańców sąsiednich państw. Zdaniem brazylijskiej badaczki polityki i sportu, Any Terezy Duarte, życzenie porażki argentyńskiej drużynie jest w Ameryce Łacińskiej zjawiskiem powszechnym i ma niemal charakter regionalnego konsensusu. Podobne animozje przejawiają m.in. Kolumbijczycy, Chilijczycy oraz Meksykanie, którzy regularnie wspierają przeciwników drużyny argentyńskiej.

Triumf Argentyńczyków na mistrzostwach świata w 2022 roku miał ogromne znaczenie dla tej części świata, przełamując niemal dwudziestoletnią dominację piłki europejskiej. Mimo to, wspólna kolonialna historia, podobny język i uznanie dla kapitana zespołu, Lionela Messiego, nie skłaniają Latynosów do solidarności z zespołem Lionela Scaloniego. Niektóre kraje, takie jak Urugwaj i Brazylia, od lat pielęgnują historyczną rywalizację z południowym sąsiadem, co przekłada się na otwartą wrogość na piłkarskich arenach.

„Gdy gra Argentyna, nie tylko Brazylijczycy, ale też duża część Ameryki Łacińskiej chce, żeby przegrała. Kibicowanie przeciwko Argentynie jest prawie regionalnym konsensusem” - powiedziała PAP brazylijska badaczka polityki i sportu Ana Tereza Duarte.

Dlaczego region nie kibicuje Argentynie?

Duarte uważa, że niechęć sąsiadów wynika z postrzegania Argentyńczyków jako ludzi aroganckich, którzy chętniej identyfikują się z Europejczykami niż z Latynosami. Oliwy do ognia dolała wypowiedź byłego prezydenta Argentyny Alberto Fernandeza z 2021 roku, w której sugerował, że jego naród w przeciwieństwie do Brazylijczyków i Meksykanów pochodzi od imigrantów przybyłych na statkach. Sami fani „Albicelestes” tłumaczą to zjawisko zazdrością o ich piłkarskie osiągnięcia oraz niezrozumieniem dla specyficznego, bezpośredniego stylu bycia mieszkańców Argentyny.

Pablo Alabarces, socjolog sportu z Uniwersytetu w Buenos Aires, zauważa, że naród ten wykształcił specyficzne poczucie wyjątkowości na tle całego kontynentu. To przekonanie o byciu najlepszymi na świecie sprawia, że Argentyńczycy postrzegają siebie jako najbardziej zaangażowanych i pełnych pasji kibiców. Jak podkreśla Duarte, fakt dawnej kolonizacji większości państw przez Hiszpanów nie odgrywa obecnie roli w ustalaniu kibicowskich preferencji, gdyż od tamtych wydarzeń minęło zbyt wiele czasu.

„Argentyńscy mają przekonanie, że są najlepsi na świecie i zgodnie z tym przeświadczeniem się zachowują. To wpisuje się w argentyńskie poczucie wyjątkowości, które tamtejsza kultura sama wytworzyła i pielęgnuje. Wyjątkowości na tle kontynentu i całego świata. Że jesteśmy najlepszymi kibicami, najlepszą publicznością, najbardziej zagorzałymi i najbardziej pełnymi pasji fanami” - powiedział PAP socjolog sportu z Uniwersytetu w Buenos Aires (UBA) Pablo Alabarces.