Spis treści
Historyczny awans Norwegii na MŚ 2026 i mecz z Anglią
Reprezentacja Norwegii po raz pierwszy w swojej historii awansowała do ćwierćfinału piłkarskich mistrzostw świata. Zespół zapewnił sobie ten ogromny sukces w niedzielnym meczu, pokonując utytułowaną Brazylię 2:1 po dwóch trafieniach Erlinga Haalanda. Ważną rolę odegrał również norweski bramkarz Oerjan Haaskjold Nyland, który w kluczowym momencie obronił rzut karny wykonywany przez Bruno Guimaraesa. Teraz skandynawska drużyna zmierzy się z reprezentacją Anglii w sobotnim starciu, które odbędzie się w amerykańskim Miami.
Awans wywołał poruszenie w mediach. Brytyjski dziennik "The Guardian" skomentował sukces Norwegów, nawiązując do kultowego filmu "Szczęki" Stevena Spielberga i sugerując, że angielscy piłkarze będą potrzebować znacznie większej łodzi. Z kolei amerykański serwis sportowy należący do "The New York Times" przypomina, że norweski gwiazdor to nie tylko lider kadry, ale także gwiazda ligi angielskiej. Telewizja BBC uważa natomiast, że to właśnie gracza Manchesteru City angielska obrona obawia się najbardziej ze wszystkich zawodników przeciwnika.
"Czy ktoś może zatrzymać Haalanda?" - pytał "The Athletic".
"Wprowadził Norwegię do historii" - podsumowali dziennikarze BBC.
"Ze szwedzkiej perspektywy można tylko oklaskiwać ten sukces. Anglio, zostałaś ostrzeżona" - zaznaczyła gazeta.
"Norwegowie są głodni. A kiedy lew jest głodny, to je. Norwegia zagrała »joga bonito« (port. „piękna piłka”, „piękna gra”), a Brazylia zagrała »joga... nie wiem co«. To może być dla Norwegów niezapomniane lato" - ocenił Ibrahimović.
Koniec passy Brazylii czy początek norweskiej dominacji?
Szwedzki dziennik "Svenska Dagbladet" zauważa, że Norwegii nie można już traktować jako jednorazowej turniejowej niespodzianki. Słynny napastnik Zlatan Ibrahimović porównał ten zespół do reprezentacji Szwecji z 1994 roku, która właśnie na amerykańskich boiskach zdobyła brązowy medal. Włoska prasa zwraca uwagę, że norwescy wikingowie są niesamowicie silni, a postawa Skandynawów zaskakuje tylko tych, którzy wcześniej nie obserwowali ich gry. Wszyscy eksperci zgodnie przyznają, że drużyna w pełni zapracowała na swoje miejsce w ćwierćfinale rozgrywek.
Tymczasem w Brazylii dominuje ogromne rozczarowanie po porażce i ton sportowej katastrofy. Dziennik "Folha de S. Paulo" zauważa, że brazylijscy piłkarze posiadali piłkę zaledwie przez 34 procent czasu trwania niedzielnego spotkania, co jest najniższym wynikiem od 1966 roku. Warto przypomnieć, że Norwegia pozostaje jedyną drużyną na świecie, z którą Brazylia nigdy w historii nie wygrała meczu międzypaństwowego. Poprzednie i jedyne do niedzieli zwycięstwo Norwegów nad pięciokrotnymi mistrzami świata na mundialu miało miejsce w 1998 roku we francuskiej Marsylii.
"Haaland jest lepszy niż Brazylia" - wskazała włoska "La Gazzetta dello Sport".
"Wikingowie są solidni i silni" - podkreślił największy włoski tytuł sportowy.
"Porażka w 1/8 finału oznacza najgorszy mundial Brazylii od 36 lat" - podsumował dziennik "O Globo".