Szybka odpowiedź Szwedów na stratę bramki
Pierwsza połowa spotkania na stadionie w Arlington nie przyniosła trafień dla żadnej z drużyn. Przełom nastąpił w 56. minucie, kiedy to Daizen Maeda pokonał bramkarza rywali i wyprowadził zespół z Azji na prowadzenie. Europejczycy błyskawicznie ruszyli do ataku, co przyniosło wymierny efekt zaledwie sześć minut później. Wówczas Anthony Elanga popisał się precyzyjnym uderzeniem z okolic narożnika pola karnego i doprowadził do ostatecznego wyrównania. Wynik 1:1 utrzymał się już do końcowego gwizdka arbitra.
Remis był wynikiem bardzo korzystnym dla reprezentacji Szwecji, ponieważ pozwolił jej zająć pozycję gwarantującą uniknięcie starcia z silną Brazylią. Japończycy, pomimo zdobycia cennego punktu, będą musieli zmierzyć się z tym utytułowanym przeciwnikiem w 1/16 finału. W końcówce meczu Skandynawowie stworzyli jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale Zion Suzuki skutecznie obronił uderzenie głową Alexandra Isaka oraz kolejną groźną próbę Elangi. Spotkanie sędziował arbiter z Salwadoru Ivan Barton, a na trybunach zasiadło 70 137 widzów. W równoległym meczu grupy F Holandia wygrała z Tunezją 3:1.
Kto zagra w kolejnej fazie mistrzostw?
Awans do następnej fazy turnieju opłacony został przez europejską drużynę dotkliwą stratą kadrową. W 37. minucie spotkania z boiska musiał zejść obrońca Isak Hien, który doznał kontuzji nogi bez udziału przeciwnika. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ten niefortunny uraz wykluczy go z gry do końca mistrzostw. Żółtymi kartkami ukarani zostali Shogo Taniguchi, Viktor Gyokeres oraz wspomniany kontuzjowany defensor. Holendrzy jako zwycięzcy rywalizacji w grupie F zmierzą się w kolejnym etapie z reprezentacją Maroka.
Ważnym wydarzeniem spotkania w Arlington było wejście na plac gry w 75. minucie Yuto Nagatomo. Dla japońskiego zawodnika był to pierwszy występ podczas trwającego turnieju w Stanach Zjednoczonych. Dzięki temu wziął on udział w co najmniej jednym meczu podczas pięciu różnych edycji mistrzostw świata. Lepszym osiągnięciem mogą pochwalić się obecnie jedynie Argentyńczyk Lionel Messi oraz Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Obaj legendarni zawodnicy rozgrywają aktualnie swój szósty mundial w profesjonalnej karierze.