MŚ 2026. Czy Francuzi uratowali honor w pożegnalnym meczu trenera?

Reprezentacja Francji zakończyła MŚ 2026 poza podium, przegrywając mecz o trzecie miejsce z Anglią. Sobotni pojedynek w Miami wywołał mieszane uczucia, a tamtejsza prasa surowo ocenia postawę kadry na MŚ 2026. Mimo ambitnej walki w drugiej połowie, zespół nie zdołał odwrócić losów spotkania.

But piłkarski i brudna piłka na trawie. O pożegnalnym meczu trenera Francji na MŚ 2026 przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ciemnoniebieski but piłkarski i brudna piłka nożna leżą na trawie na tle boiska sportowego.

Słaba gra Francji i pożegnanie trenera

Reprezentacja Francji uległa Anglii 4:6 w sobotnim spotkaniu o brązowy medal w Miami. Do przerwy zespół przegrywał z rywalami aż 0:4, co wywołało ogromne rozczarowanie kibiców. Po czternastu latach pracy ze stanowiskiem selekcjonera ostatecznie żegna się Didier Deschamps. Francuskie media skupiają się obecnie niemal wyłącznie na analizie tego niezwykle emocjonującego pojedynku. Dziennikarze zgodnie zaznaczają, że początek starcia był bardzo słaby w wykonaniu ustępujących wicemistrzów świata.

Zastępcą dotychczasowego szkoleniowca ma zostać Zinedine Zidane. Dziennik „Le Monde” podsumowuje kadencję trenera, zaznaczając, że szkoleniowiec „odchodzi w sposób bardziej niż honorowy”. Zauważono również, że mecz z Anglikami zaczął się od „zdumienia”, następnie dostarczył „nerwów”, by na koniec przynieść uczucie „nadziei w ostatniej chwili”. Sytuacja w pierwszej połowie była na tyle zła, że pożegnanie trenera mogło być „katastrofalne”. Dopiero w drugiej odsłonie piłkarze „pokazali charakter”, jednak nie wystarczyło to do zwycięstwa.

Jak prasa ocenia widowisko w Miami?

Dziennik „Le Figaro” w surowym tonie skomentował postawę piłkarzy w początkowej części spotkania. Dziennikarze wypomnieli zawodnikom, którzy „mieli odwagę, by wyjść do mediów”, niezrealizowane obietnice. Wcześniej kadrowicze deklarowali bowiem otwarcie, że pragną „podarować trenerowi ostatni sukces”. Niestety w pierwszych trzech kwadransach gracze całkowicie zawiedli oczekiwania swoich fanów i ekspertów. Dopiero po zmianie stron drużyna zaczęła skuteczniej atakować bramkę przeciwnika.

Druga połowa meczu została nazwana przez dziennik „Le Figaro” prawdziwym „fajerwerkiem”. Redaktorzy gazety dodali jednoznacznie, że „mimo wszystko warto było pozostać w Ameryce trzy dni dłużej”. Starcie o najniższy stopień podium uznano za wspaniałe „widowiskiem” z „zupełnie szalonym scenariuszem”. Początkowo potyczki tej „nikt nie chciał rozgrywać”, ale ostatecznie „wszyscy go oglądali”. W ten sposób francuska drużyna narodowa zakończyła zmagania w tegorocznym turnieju za oceanem.