Harry Kane chwali trenera po mundialu. Co dalej z karierą napastnika?

Po wygranym 6:4 meczu z Francją o trzecie miejsce na piłkarskich mistrzostwach świata Harry Kane podsumował występ reprezentacji Anglii. Kapitan drużyny stanął w obronie szkoleniowca, nazywając go wybitnym specjalistą. Thomas Tuchel poprowadził zespół do historycznego sukcesu, a sam napastnik snuje plany na przyszłość.

Nogi piłkarza w brudnych butach na piłce. O sukcesie Anglii i przyszłości Harry'ego Kane'a przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi piłkarza w zabłoconych butach trzymającego stopę na piłce na trawiastym boisku.

Sukces Anglii i krytyka Thomasa Tuchela

Reprezentacja Anglii pokonała Francję 6:4, zdobywając brązowy medal mundialu. To najlepsze osiągnięcie tej kadry na mistrzostwach świata od 1966 roku. Kapitan angielskiego zespołu podkreślił, że ogromna w tym zasługa obecnego selekcjonera. Według napastnika niemiecki szkoleniowiec to fachowiec najwyższej klasy.

Zespół z Wysp Brytyjskich stracił szansę na mistrzostwo w półfinale, ulegając Argentynie 1:2. Decyzje taktyczne trenera, polegające na wprowadzeniu na boisko dodatkowych obrońców, wywołały spore kontrowersje. Defensywne ustawienie w końcówce spotkania pozwoliło rywalom z Ameryki Południowej na skuteczną ofensywę. Zawodnik przyznał, że kibice mieli pełne prawo do niezadowolenia po tej bolesnej porażce.

"- On w dużej mierze odpowiada za to, że osiągnęliśmy najlepszy wynik na mistrzostwach świata od sześćdziesięciu lat. (...) To, że jest jednym z najlepszych trenerów na świecie, nie oznacza, że zawsze będzie miał rację – powiedział angielski napastnik bezpośrednio po meczu."

"- Jako zawodnicy, jako kibice i jako sztab trenerski, wszyscy głęboko wierzyliśmy, że ten turniej jest nasz. Ale taka jest piłka nożna. Kiedy marzysz tak odważnie jak my i jesteś tak blisko, boli to tak samo mocno, jak boli teraz – wyjaśnił Kane."

Czy kapitan zagra na kolejnym mundialu?

Dla napastnika Bayernu Monachium turniej zakończył się dorobkiem sześciu strzelonych bramek. W meczu o trzecie miejsce przeciwko Francji zawodnik nie pojawił się na murawie. Pod koniec lipca gwiazdor angielskiej piłki będzie świętował swoje trzydzieste trzecie urodziny. Były to jego trzecie mistrzostwa świata w dotychczasowej karierze.

Pytania dziennikarzy dotyczyły głównie przyszłości reprezentacyjnej doświadczonego gracza. Niewykluczone, że kibice zobaczą go również na turnieju w 2030 roku. Sportowiec zaznaczył jednak, że cztery lata w profesjonalnej piłce stanowią ogromny odcinek czasu. Ostateczna decyzja będzie zależała od jego dyspozycji sportowej w nadchodzących sezonach.

"- Cztery lata to oczywiście dużo czasu, ale jak już mówiłem, gra dla Anglii jest moją największą ambicją i to, z czego jestem najbardziej dumny. Dopóki będę grał na swoim poziomie, będę reprezentował kraj. Robię to krok po kroku – podsumował Kane."