MŚ 2026. Brazylia czeka na pierwsze w historii zwycięstwo nad Norwegią

Przed niedzielnym starciem MŚ 2026 w piłce nożnej narasta napięcie. Brazylia i Norwegia zagrają w 1/8 finału turnieju, a mecz wzbudza ogromne zainteresowanie w obu krajach. To doskonała okazja, aby przypomnieć, że sportowa rywalizacja pomiędzy tymi państwami nie ogranicza się tylko do piłki nożnej.

MŚ 2026. Brazylia czeka n.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dłoń zawodnika w opasce stabilizującej trzyma piłkę do piłki ręcznej na tle hali sportowej.

Bilans spotkań przemawia za zespołem z Europy

Dziennik "Verdens Gang" podkreśla, że Brazylia w oficjalnych rozgrywkach nigdy nie pokonała Norwegii. W 1988 roku padł remis 1:1, a w 1997 roku Norwegia zwyciężyła 4:2. Najsłynniejsze starcie z 1998 roku, podczas Mistrzostw Świata we Francji, zakończyło się triumfem drużyny ze Skandynawii 2:1. W 2006 roku zespoły ponownie zremisowały 1:1. Zwycięstwo z Brazylią w 1998 roku było świętowane w Oslo jako "cud w Marsylii", a tysiące osób tańczyło do muzyki samby na placu ratuszowym. Teraz lokalne władze zapraszają na "Samba w Oslo 2.0", udostępniając bezpłatne oglądanie meczu na gigantycznych telebimach.

W 2018 roku w Oslo odbył się mecz pokazowy, w którym Norwegowie przegrali z Brazylią 0:3, ale nie był on liczony do oficjalnych statystyk. W niedzielę kibice będą mogli śledzić spotkanie 1/8 finału MŚ 2026 w piłce nożnej. Obie federacje próbowały zorganizować przed mundialem towarzyski mecz w USA, ale negocjacje nie zakończyły się sukcesem. Rodrigo Caetano z brazylijskiej federacji zdradził ESPN, że Norwegia była głównym celem na ostatni sparing przed turniejem.

Rywalizacja lekkoatletyczna i narciarskie transfery

Piłkarska konfrontacja to nie jedyna płaszczyzna zmagań sportowców z tych dwóch państw. W lekkoatletyce norweski rekordzista świata w biegu na 400 metrów przez płotki, Karsten Warholm, regularnie toczy pojedynki ze swoim głównym rywalem, Brazylijczykiem Alisonem dos Santosem. Rywalizacja na bieżni wzbudza duże emocje wśród kibiców na całym świecie i stała się wizytówką zmagań obydwu lekkoatletów na najważniejszych imprezach w kalendarzu imprez.

W narciarstwie alpejskim również pojawił się wątek norwesko-brazylijski. Lucas Pinheiro Braethen, utytułowany zawodnik, w 2024 roku zdecydował się reprezentować Brazylię po konflikcie z norweską federacją narciarską. Zawodnik, dzięki brazylijskiemu paszportowi odziedziczonemu po matce, wystartował w nowych barwach na tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich. W Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo zdobył on złoty medal w slalomie gigancie, przysparzając chluby nowemu państwu, które na stałe wpisało się w alpejski krajobraz.