MŚ 2026. Angielsko-francuska kanonada w Miami szokuje kibiców

Mistrzostwa świata 2026 przechodzą do historii za sprawą niesamowitego meczu o trzecie miejsce. Starcie reprezentacji, w którym padło aż dziesięć bramek, sprawia, że MŚ 2026 zapamiętamy jako turniej pełen wielkich emocji. Kibice na całym globie byli świadkami widowiska niewidzianego na boiskach od wielu dekad.

MŚ 2026. Angielsko-francu.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi piłkarza w niebieskich getrach na piłce podczas meczu na zielonym stadionie.

Niezwykła strzelanina w starciu o brąz

Sobotnie spotkanie w Miami z pewnością zapadnie w pamięć wszystkim fanom futbolu na całym świecie. Reprezentacja Anglii pokonała Francję 6:4 w niezwykle zaciętej walce o trzecie miejsce tegorocznego turnieju. To najwyższa liczba bramek zdobyta w jednym spotkaniu piłkarskich mistrzostw świata od 1982 roku. Wówczas, podczas fazy grupowej hiszpańskiego mundialu, reprezentacja Węgier rozgromiła Salwador imponującym wynikiem 10:1.

W niemal stuletniej historii mistrzostw globu rozegrano do tej pory łącznie 1067 oficjalnych meczów. Zaledwie w sześciu z tych wszystkich spotkań odnotowano dwucyfrową liczbę trafień, wliczając w to również ewentualne dogrywki. Wynik z Miami udowadnia, że współczesny futbol na najwyższym poziomie wciąż może obfitować w radosną i otwartą grę ofensywną obu drużyn. Fani zgromadzeni na stadionie oraz przed telewizorami rzadko mają okazję oglądać tak widowiskowe spektakle w decydujących fazach rozgrywek.

Kto dzierży historyczny rekord bramkowy?

Absolutny rekord pod względem ilości goli na wielkim turnieju wciąż należy do legendarnego starcia z 1954 roku. Wtedy to Austria po niezwykle emocjonującej walce zwyciężyła Szwecję spektakularnym wynikiem 7:5. Jedenastobramkowe rezultaty padały w przeszłości trzykrotnie, między innymi w pamiętnym meczu reprezentacji Brazylii z Polską w 1938 roku. Canarinhos wygrali tamto spotkanie 6:5 po dogrywce. Podobny dorobek zanotowano również w potyczkach Węgier z ekipą RFN (8:3) w 1954 oraz Węgier z Salwadorem (10:1) we wspomnianym 1982 roku.

Z kolei dokładnie dziesięć trafień padło w wieloletniej historii mundialu zaledwie dwa razy. Konfrontacja Anglii z Francją (6:4) dołączyła do tego niezwykle elitarnego grona tuż przed niedzielnym finałem. Wcześniej tak rzadka sytuacja miała miejsce wyłącznie w 1958 roku, kiedy to Trójkolorowi pokonali zespół Paragwaju stosunkiem 7:3. Powyższe statystyki doskonale pokazują, jak unikalnym i historycznym wydarzeniem był sobotni pojedynek na amerykańskiej ziemi.