Niezwykła strzelanina w starciu o brąz
Sobotnie spotkanie w Miami z pewnością zapadnie w pamięć wszystkim fanom futbolu na całym świecie. Reprezentacja Anglii pokonała Francję 6:4 w niezwykle zaciętej walce o trzecie miejsce tegorocznego turnieju. To najwyższa liczba bramek zdobyta w jednym spotkaniu piłkarskich mistrzostw świata od 1982 roku. Wówczas, podczas fazy grupowej hiszpańskiego mundialu, reprezentacja Węgier rozgromiła Salwador imponującym wynikiem 10:1.
W niemal stuletniej historii mistrzostw globu rozegrano do tej pory łącznie 1067 oficjalnych meczów. Zaledwie w sześciu z tych wszystkich spotkań odnotowano dwucyfrową liczbę trafień, wliczając w to również ewentualne dogrywki. Wynik z Miami udowadnia, że współczesny futbol na najwyższym poziomie wciąż może obfitować w radosną i otwartą grę ofensywną obu drużyn. Fani zgromadzeni na stadionie oraz przed telewizorami rzadko mają okazję oglądać tak widowiskowe spektakle w decydujących fazach rozgrywek.
Kto dzierży historyczny rekord bramkowy?
Absolutny rekord pod względem ilości goli na wielkim turnieju wciąż należy do legendarnego starcia z 1954 roku. Wtedy to Austria po niezwykle emocjonującej walce zwyciężyła Szwecję spektakularnym wynikiem 7:5. Jedenastobramkowe rezultaty padały w przeszłości trzykrotnie, między innymi w pamiętnym meczu reprezentacji Brazylii z Polską w 1938 roku. Canarinhos wygrali tamto spotkanie 6:5 po dogrywce. Podobny dorobek zanotowano również w potyczkach Węgier z ekipą RFN (8:3) w 1954 oraz Węgier z Salwadorem (10:1) we wspomnianym 1982 roku.
Z kolei dokładnie dziesięć trafień padło w wieloletniej historii mundialu zaledwie dwa razy. Konfrontacja Anglii z Francją (6:4) dołączyła do tego niezwykle elitarnego grona tuż przed niedzielnym finałem. Wcześniej tak rzadka sytuacja miała miejsce wyłącznie w 1958 roku, kiedy to Trójkolorowi pokonali zespół Paragwaju stosunkiem 7:3. Powyższe statystyki doskonale pokazują, jak unikalnym i historycznym wydarzeniem był sobotni pojedynek na amerykańskiej ziemi.