Dziesięć goli w meczu o brąz
W rozgrywanym w Miami meczu o trzecie miejsce piłkarskich mistrzostw świata reprezentacja Anglii pokonała Francję 6:4. Było to spotkanie z największą liczbą goli w całym turnieju. Wyspiarze po raz pierwszy w historii zdobyli brązowy medal, po porażkach w 1990 i 2018 roku.
Mecz rozpoczął się znakomicie dla podopiecznych Thomasa Tuchela. Już w 3. minucie wynik otworzył Declan Rice, a w 18. prowadzenie głową podwyższył Ezri Konsa. Przed przerwą dwa trafienia dołożył Bukayo Saka (w 37. i doliczonym czasie gry), ustalając wynik po 45 minutach na 4:0.
Pościg Francuzów i pożegnanie Deschampsa
W drugiej połowie Francja odpowiedziała trzema golami. Dwa z nich zdobył Kylian Mbappe, który z 22 trafieniami został najskuteczniejszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Jedną bramkę dołożył wprowadzony po przerwie Bradley Barcola, zmniejszając straty do 3:4 w 66. minucie.
Anglicy zdołali jednak utrzymać prowadzenie. Z rzutu karnego skompletował hat-tricka Bukayo Saka, a w doliczonym czasie gry ostateczny cios zadał Jude Bellingham, odpowiadając na gola Ousmane'a Dembele. Dla trenera Didiera Deschampsa był to 187. i zarazem ostatni mecz w roli selekcjonera "Trójkolorowych".