Zacięte starcie na stadionie w Lublinie
Pierwsza połowa spotkania przebiegała głównie pod dyktando miejscowych graczy, którzy kontrolowali wydarzenia na murawie. Niespodziewanie jednak to drużyna z Wrocławia otworzyła wynik meczu po błędzie bramkarza Gaspara Tratnika, a na listę strzelców w 11. minucie wpisał się Przemysław Banaszak po dograniu od Piotra Samca-Talara.
Prawdziwe emocje rozpoczęły się po przerwie. W 50. minucie Karol Czubak z Motoru nie wykorzystał rzutu karnego, ponieważ fenomenalną interwencją wykazał się bramkarz gości Karol Niemczycki, który tego dnia wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.
Emocjonująca końcówka z systemem VAR
Gospodarze wyrównali w 61. minucie po precyzyjnym strzale Makana Aiko pod poprzeczkę. Radość nie trwała długo, gdyż zaledwie pięć minut później Malaly Dembele skutecznie wykorzystał sytuację sam na sam i wrocławianie ponownie objęli prowadzenie w tym wyrównanym pojedynku.
Podopieczni Mariusza Misiury rzucili się do ataku i w 77. minucie Christopher Simon doprowadził do remisu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Ostateczny rezultat ustalił w doliczonym czasie gry Yacine Bourhane, który wykorzystał rzut karny podyktowany po interwencji sędziów wozowych za faul Marca Llinaresa na napastniku z Senegalu.